65. Pocztówka z Bug City

O tym, że można stronę Bug City zerżnąć, zmienić dymki i podstawić w konkursie jako swoją – to wiadomo (edit: link w komentach). Natomiast czasem mamy wrażenie, że coś jest nam dziwnie znajome.

Spójrzcie tylko sami i oceńcie – czyż ten niewątpliwie sympatyczny Kleszcz (ciekawe, jak ma na imię), nie przypomina wam jako żywo czegoś, co wyszło spod łapy ŁazowskiegoSzymkiewicza?

To zrozumiałe, uwaga. Tymczasem następny jest bardziej zastanawiający:

Nalepki znaleźliśmy z Żoną i Zu w przychodni pediatrycznej.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • au

    ee, czy to takie podobne to nie wiem… ale o akcji z zerznięciem strony nie słyszałem o_O

  • Malena

    Ten kleszczu to dla mnie taki bardziej a la „Pszczółka Maja” – zwłaszcza ten z cylindrem.. Co by nie być złośliwym, to co było pierwsze..? ;)

  • au

    okurde… gimnazjum która klasa? druga?

  • Malena

    Okurde żadne gimnazjum – po prostu mi się skojarzyło (te nalepki) bardziej z tym niż z „Bug city”. Chyba, że czegoś nie dopatrzyłam, to sorry bardzo..

  • au chyba chodziło o tę planszę konkursową…

  • Malena

    Jeśli tak to sorry – przewrażliwiona się robię..;)