Chodzę po mieście

Ul. Polna, Konstancin-Jeziorna

Już tyle lat. W zasadzie z krótką (nieco ponad dwa lata) przerwą na mieszkanie w Warszawce i służbę wojskową – mieszkam tu całe życie. Prababcia sprowadziła się na Gawroniec (obecnie administracyjnie Klarysew), pradziadek pochodził z Urzecza. Ojciec mieszka dotąd w Jeziornie, a ja najpierw tam, a teraz od kilku lat na Grapie.

Chodzę po mieście już tyle lat. Od mniej więcej dekady fotografuję je celowo. Trudno powiedzieć, że z jakąś koncepcją czy namysłem, bo jedyne co chce, to zatrzymać to płynące miasto, uciekające budynki, drzewa, ulice, ludzi. Zatrzymać czas. Chociaż dla moich dzieci.

Od mniej więcej pięciu lat gromadzę te zdjęcia w internecie. Mam ich już ponad cztery tysiące. Czasem pogrupowane zagadnieniowo – jak rozrastający się katalog willi i rezydencji, czasem ilustrujące wydarzenia – jak festyny w Parku, czasem zespoły architektoniczne – jak wille na terenie STOCERu, czy bardziej bolesne świadectwa przemijania – jak zrujnowany zespół szpitalny przy Żółkiewskiego. A czasem po prostu tematycznie – jak zimowe ulice mego miasta.

Te, którymi chodzę. Już tyle lat.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba