110. Blogera praca trudna

Here I go again

W tym tygodniu porwałem się na publikowanie wpisów na blogu co dzień. Przyznam szczerze, że to nie była „jakaś zorganizowana akcja”. Ot, po prostu miałem zaplanowane dwie, a w poniedziałek nagle przydarzyła mi się przygoda z drzwiami, którą postanowiłem opisać. I jakoś tak to wyszło.

Przyznam się z tego miejsca, że chociaż mogę ten tydzień potraktować jako fajny eksperyment, to raczej nie będę próbował go powtarzać. Żeby pisać coś codziennie, a w dodatku, żeby miało to sens, trzeba mieć mnóstwo wolnego czasu, zapału i chęci, a mnie brakuje nawet motywacji, aby w wolne niedzielne popołudnie wyjść na miasto porobić zdjęcia (no ale hej, jest mokro i zimno).

Niniejszym zamykam tydzień siódmym wpisem i z zadowoleniem popatrując na statystyki zabieram się do ponownego przeglądania niedokończonego wywiadu z Karolem Kalinowskim (pięć tłustych stron A4 czcionką 11; do ukończenia tego wywiadu zostały maksymalnie 4 duże pytania). Od kilkunastu miesięcy tak sobie na niego patrzę i mam nadzieję, że kiedyś go ukończę. A tymczasem niejaki Ojciec Rene dopytuje się, kiedy zacznę robić wywiad z nim.

Jak żyć?

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba