DzL 007 – Dziki z lasu

Dziki z lasu

Odcinek, w który idziemy do lasu, gdzie spotykamy dziki. Odwiedzamy także grób żołnierza węgierskiego, krótko zastanawiamy się nad miejscami rozstrzelań Żydów w czasie II wojny światowej, wspominamy o Powstaniu Styczniowym a następnie znów spotykamy dziki, tym razem wcale nie w lesie i w dosyć dużej masie. A na końcu idziemy nad rzekę, gdzie pewien przypadek zmusza nas do zakończenia wyprawy.




Inne wpisy być może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Flaker
  • Śledzik
  • Blip
  • del.icio.us
  • Technorati
  • Grono.net
  • RSS
  • Clash

    Nie może być bez komentarza. Jeden z lepszych odcinków. Dwa dziki na „jednym melanżu” :-)

    • http://www.gniazdoswiatow.net/ Bartek „godai” Biedrzycki

       Mój drogi, dwóch, to nas było. Dzików to z półtora tuzina…

  • Filip

    Pincet… piękne to brzmiało…
    Zacny i spokojny odcinek, czyli wracam do słuchania po przerwie noworocznej.
    I Uśmiać się można było…

    „Bo to kawal świni jest…”
    „Szedł na pełnej petardzie…”

    dobre teksty… ;-)

    Pozdro
    Fi