Category: Dziady z Lasu

DzL 014 – Piwo, pociąg i porno

W brzozowym zagajniku, niedaleko torów kolejowych, czterech dziadów popija piwo, rozmawia o podtopieniach w lubelskiem, wychowaniu dzieci i porno. Ze Scooby Doo. W ponadgodzinnej dawce chaosu niczym nieskrępowanego Dziady z Lasu wracają do swoich najwcześniejszych korzeni w iście okropnym stylu, wylewając potoki myśli nieczystą mową ojczystą. Lecą bluzgi bardzo.

DzL 013 – Kraj mazowiecki

Jesteśmy świadkami niezwykłego wydarzenia. Dziady porzucają matecznik i ruszają przed siebie, na wycieczkę krajoznawczą, na której historia nowa przeplata się z dawną i jeszcze dawniejszą, gdzie geografia traci znaczenie, chociaż bywa podmiotem rozmowy. Pierwszy taki w historii audycji odcinek, który przełamuje dotychczasowy schemat.

DzL 012 – Na bogato

Tym razem znad rzeki idziemy przez Skolimów, podziwiamy drzewo prawie ścięte przez bobra, rozmawiamy o kinie i kinematografii, także tej kręconej lokalnie, a oprócz tradycyjne zachwytu zimową przyrodą robimy przegląd co bogatszych willi należących do znanych i nieznanych ludzi.

DzL 011 – Od Atari do Teresy Orlowski

Na moście kolejowym na którym już kiedyś nagrywaliśmy i pod mostem drogowym pod którym chyba jeszcze nie nagrywaliśmy gadamy o zmianach w przestrzeni miejskiej i przyrodniczej naszego miasta, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy i miejsc, które zniknęły; rozmawiamy też o wspomnieniach ze szkoły, miejskich legendach, trasach autobusów i życiu; obserwujemy narciarza, bobra i piżmoszczura, a poza tym pijemy piwo i marzniemy na wietrze. I nie tylko, jak zwykle.

DzL 009 – Będziemy bluzgać jeszcze raz

Dziady ruszają nad rzekę, aby brnąć przez śnieg i rozmawiać o celebrytach, zwierzętach mniej lub bardziej dzikich, życiu miejskim, kruzingu, różnicy w zachowaniach społeczeństw Wschodu i Zachodu w obliczu zagłady i o całej reszcie.

DzL 008 – Białe miasto

Śnieg pokrywa miasto coraz grubszą warstwą, a my brniemy najpierw do niestniejącej już oczyszczalni ścieków, a potem po grobli przez łąki zanurzamy się w zasypanym lesie, aby skończyć pod wodospadem. Przy okazji gadamy o mieście, krótko o antysemityzmie i ksenofobii, potem historii, zimie, a także wpadamy w tony liryczne i zachwycamy się przyrodą. A w przerwach ja robię zdjęcia.

DzL 007 – Dziki z lasu

Odcinek, w który idziemy do lasu, gdzie spotykamy dziki. Odwiedzamy także grób żołnierza węgierskiego, krótko zastanawiamy się nad miejscami rozstrzelań Żydów w czasie II wojny światowej, wspominamy o Powstaniu Styczniowym a następnie znów spotykamy dziki, tym razem wcale nie w lesie i w dosyć dużej masie. A na końcu idziemy nad rzekę, gdzie pewien przypadek zmusza nas do zakończenia wyprawy.

DzL 005 – Wspomnień czar

Zmarznięci i zakatarzeni, nad brzegiem Jeziorki, kolejny raz wspominamy przeszłość miasta, w tym głównie schyłkowy okres istnienia Warszawskich Zakładów Papierniczych, kwestię pracy, nieczynną trakcję kolejową, własne niecne zagrania z wczesnego nastolęctwa oraz inne drobiazgi. I popijamy piwo. Jak zawsze.

DzL 004 – Warunki polowe

W trudnych warunkach jesiennego wieczoru, w czteroosobowym składzie znanym z jazowego odcinka K-poka, siedząc w piaszczystym wykrocie na ugorze, niedaleko towarowej trakcji kolejowej nr 937 z roku 1935, popijamy piwo i rozmawiamy o zbyt wielu rzeczach, aby je przybliżać w tym opisie.

DzL 003 – Las deszczowy

DzL 003 – We dwóch wędrujemy przez deszczowy las, który przyprawia nas o drżenie z zachwytu. Są świetliki, zwierzęta i historia, a potem tradycyjne radosne pieprzenie i nasze miasto.

DzL 001 – Znasz-li mistrza Lee?

Z Jarasem inaugurujemy nową serię Dziadów z Lasu w życiu pokapokowym na blogu. Rozmawiamy o Dziadach z Lasu, filmach Bruce’a Lee,muzyce Inner Circle i innych rzeczach, popijając piwo w lesie.