104. Prehistoryczny hejt

Dzisiaj będzie drobna złośliwość, nawet nie hejt, w dodatku wiekowa strasznie.

Polskie wydanie „Wiecznej wojny” – całkiem sensowe, chociaż nowe tłumaczenie wywołało poruszenie. Nawet miałem o tym tłumaczeniu fajny wpis z uwagami tłumacza.  Ale dziś nie o tym, tylko o redakcji, czy raczej jej niedostatkach.

Jak czytamy na skrzydełku wewnątrz okładki:

„(Marvano) wydał (…) pierwszy tom planowanej trylogii Les Sept Nains (1994). Najnowszą serią Marvano jest Berlin (3 tomy; 2007-2008), którego akcja rozgrywa się na kilku poziomach czasowych w stolicy Niemiec”.

Pominę bełkot o „poziomach czasowych” – bo co to w ogóle są, te”poziomy czasowe”? Akcja rozgrywa się w trzech różnych okresach – wojna, po wojnie i w hen lat po wojnie.

Co innego ważne. Marvano zaczął trylogię, której pierwszy tom nazywał się „Les Sept Nains”, po naszemu „Siedmiu Krasnoludków” (jak kto czytał Tolkiena, to wie, że Nain, ojciec Daina, był krasnoludem).

Potem Marvano stworzył najwyraźniej trylogię „Berlin” (zresztą wydaną w Polsce w 2009 roku, nakładem tego samego edytora, co zbiorcza „Wieczna wojna”.

Ktoś, kto pisał te słowa przeoczył jednak prosty fakt, że „Siedmiu krasnoludków” to pierwsza część trylogii „Berlin”.  I weź tu miej zaufanie do redaktorów.

 

 

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba