Dark future is dark

Nadeszła przyszłość.

Znaczy, no, nie całkiem nadeszła, a w każdym razie my nie zauważyliśmy. Między innymi dlatego, że nadeszła nie ta, co miała nadejść. I o ile Skynetu nikt nie żałuje, to latające deskorolki na pewno cieszyłyby się wzięciem.

Bawiłem się z tym konceptem od dawna, aż pewnego dnia postanowiłem złożyć z niego zbiór opowiadań.

To bardzo dziwny zbiór – na pierwszy rzut oka. Są w nim dwa teksty cyberpunkowe, dwa zaangażowane społecznie, dwa obyczajowe, dwa – takie rasowe „dark future”. Jest to o tyle zabawne, że jest ich w sumie tylko pięć.

To jest materiał dla czytelnika premierowy – dla mnie nie, bo dwa z tych opowiadań spędziły ze mną dużo czasu. Pierwsze ich wersje pisałem jeszcze na stacjonarnym pececie, przeżyły potem ze trzy laptopy aż nabrały ostatecznego kształtu. Dla was jednak cztery z tych pięciu tekstów to rzeczy nowe. Nowe, ale w jakiś sposób retro, jak napis na okładce. Bo przecież cyberpunk przepadł, nie dogonił rzeczywistości. Wizje mrocznego upadku ludzkiego rozumu i społecznego rozsądku nie są nowe, a życie nas nadal nimi zaskakuje.

Mam nadzieję, że i was coś w tym zbiorze zaskoczy. Jeśli dobrze pójdzie – pojawi się na Warszawskich Targach Fantastyki. Na pewno w ebooku; liczę, że na papierze także, ale w tym drugim wypadku nie mogę zagwarantować terminu, bo to bardzo krótki czas.

Zajrzyjcie ze mną w przyszłość – póki jeszcze żyjemy w teraźniejszości.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.