Pierwsze wrażenie dobre

"Maison Ikkoku" od Atom Comics

Od 1994 roku zbieram, wyjątkowo powoli, serię „Maison Ikkoku„. Ponieważ nie zostało mi do końca już dużo, ale z drugiej strony nie zostało mi też ostatnio zbyt dużo gotówki, postanowiłem poszukać tańszej alternatywy niż ściąganie zeszytów z zagranicy. I postanowiłem zaryzykować nowego gracza na polskim rynku, czyli Atom Comics.

Zachęciły mnie pozytywne komentarze kolegów i mogę spokojnie stwierdzić, że są w pełni zasłużone. Tym, czym AC wygrywa na starcie jest obsługa klienta. Wymieniliśmy najpierw kilka maili na zasadzie „czy w ogóle to wchodzi w rachubę”, potem kolejne kilka „a ile to będzie kosztować”, a potem zostałem mile zaskoczony niespotykaną dotąd elastycznością w ustalaniu terminu zapłaty.

Ostatecznie paczka do mnie dotarła bez przeszkód i poślizgów i dzięki pośrednictwu – sporo taniej. Zapakowana w wielkie pudło, zabezpieczone folią, w którym były dwie paczki zeszytów, każda owinięta folią bąbelkową i janem niezbędnym, no i oczywiście każdy zeszyt we własnej koszulce z usztywnieniem. Słowem – pełna profeska.

A ponieważ został mi do uzupełnienia jeszcze jeden, ostatni już sezon „Maison Ikkoku” (i chcę zdążyć przed 2014 rokiem, bo kompletowanie serii przez 20 lat to trochę przegięcie) to już dobrze wiem, gdzie go zamówię.

Z mojej strony – znak jakości dla sklepu Atom Comics.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Paweł

    Wszystko się zgadza. Kupuję tam do zarania i również podpisuję sie pod opinią. Bardzo dobry sklep:)