Upadek Szachinszacha

Pierwotnie opublikowany w tygodniku Kultura Liberalna

„Persepolis” Marjane Satrapi to jeden z tych niewielu komiksów – obok słynnego „Mausa” („to ten, co Niemcy byli kotami”) i dosłownie kilku innych poważniejszych pozycji – które znają nawet laicy. W Polsce tytuł ten wydawał i wznawiał w dwóch tomach Post. Na jego podstawie nakręcono również film – emitowany także w naszych kinach – będący dość wierną i jednocześnie dość dobrą adaptacją komiksu.

„Persepolis” wpisuje się w nurt historii biograficznych – jest to szczera, subiektywna relacja z Iranu z jego najczarniejszego okresu. Opowiada o schyłku i upadku rządów szacha Rezy Pahlawiego oraz o islamistycznej rewolucji religijnej, która nastąpiła później.

Niczym Kapuściński, Satrapi relacjonuje te mało nam znane, a fascynujące wydarzenia. W odróżnieniu jednak od znanego dziennikarza, który próbę zachowania obiektywności miał przynajmniej teoretycznie wpisaną w proces twórczy, Iranka rozprawia się bez litości z wszystkim tym, co ją w opowiedzianej historii boli. Wychowana w oświeconej rodzinie, uczona na wzór zachodni, została nagle, z dnia na dzień, rzucona nie tylko w wir bezsensownej wojny z Irakiem, ale przede wszystkim w otchłań zupełnie jej obcego społeczeństwa i obyczajów.

Autorka opisuje swój sprzeciw wobec nowej rzeczywistości – wobec absurdalnych zakazów, wskazówek moralnych i wobec bezsensu, za jaki uważa religijny reżim. Ten subiektywizm, przefiltrowany przez zachodnią edukację, jest dla nas wyjątkowo cenny, bo czytelny. Oto intymny wgląd w serce islamskiej rewolucji, podany z kluczem, który jest zrozumiały dla człowieka europejskiego. Być może nikt, nawet sam przywołany mistrz reportażu, nie pokusił się o taką analizę. Przypomina to autobiograficzne „Fun Home”, opowiadające o dorastaniu w moralnie zakłamanej rodzinie i odkrywaniu własnej odmienności, czy wspomnianego „Maus”, opisującego za pomocą antropomorficznej metafory zagładę Żydów dokonaną przez nazistów.

Z treścią tej opowieści – ciężką, gęstą, bolesną formą dokumentu, kontrastuje na pierwszy rzut oka jej forma. Jest to bowiem komiks czarno-biały, graficznie bardzo prosty, niemal umowny, kojarzący się raczej z humorystycznymi paskami w niedzielnych dodatkach niż z przejmującym dziełem historycznym. Pozornie niewyszukane projekty sprawiają, że obraz ma niezwykłą siłę wyrazu; monochromatyczne scenerie nadają opowieści posmak starego dokumentu, a przez swoją kontrastowość wydobywają najważniejsze elementy historii i akcentują je.

W tym pozornym kontraście, pozornym zgrzycie między trudną tematyką a prostą i nieadekwatną formą kryje się siła tego obrazu. Szczególnie obecnie, w chwilach starcia między tradycyjnie chrześcijańskim Zachodem a radykalnie islamskim Wschodem taki osobisty, intymny wgląd w źródła państwa wyznaniowego takiego jak Iran jest szczególnie cenny. Zawsze i wszędzie wartościowe są bowiem wielkie doświadczenia ludzi, których życie okazuje się małe w konfrontacji z tsunami, jakim jest nieubłagany bieg historii i wielkiej polityki.

Warto sięgnąć po ten komiks z wielu powodów, a historia i intymna biografia autorki to tylko niektóre z nich.

Komiks:

Marjane Satrapi, „Persepolis 1. Historia dzieciństwa”, Wydawnictwo Post, Kraków 2006.
Marjane Satrapi, „Persepolis 2. Historia powrotu”, Wydawnictwo Post, Kraków 2007.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba