Chwała bohaterom?

„Cześć i chwała bohaterom” – takie zdanie jako pierwsze zaatakowało mnie w internecie w pamiętną sobotę.
„Jakim, kurwa, bohaterom?” – pomyślałem wtedy.

Jakie jest bohaterstwo bezsensownej śmierci w katastrofie lotniczej? Czym zasłużyli się posłowie, senatorowie, księża i reszta prywatnych osób, lecących z prezydentem na prywatną wycieczkę do Katynia?

Wiecie, kto z lecących na pokładzie był bohaterem? Żołnierze. Tylko oni byli bohaterami. Zginęli na posterunku, pełniąc służbę swojemu krajowi.

Cytując za Wikipedią:

Załoga – żołnierze i pracownice wojska.

  • kpt. Arkadiusz Protasiuk – dowódca załogi
  • mjr Robert Grzywna – drugi pilot
  • por. Artur Ziętek – nawigator
  • chor. Andrzej Michalak – technik
  • Barbara Maciejczyk – stewardesa
  • Natalia Januszko – stewardesa
  • Justyna Moniuszko – stewardesa

Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

  • ppłk Jarosław Florczak
  • kpt. Dariusz Michałowski
  • por. Paweł Janeczek
  • ppor. Piotr Nosek
  • st. chor. Artur Francuz
  • chor. Jacek Surówka
  • chor. Paweł Krajewski
  • chor. Marek Uleryk
  • mł. chor. Agnieszka Pogródka-Węcławek

Dla mnie, osobiście, i w dupie mam, że niektórych to śmieszy, bycie żołnierzem coś znaczy – to Oni byli bohaterami, nie grupa polityków, duchownych i intelektualistów. Chwała i cześć Im się należy, reszcie – szacunek za pełniony urząd i chwila zadumy nad nagłością śmierci.

Nie mogę patrzeć, jak media, szczególnie komercyjne, które nie opuściły nigdy okazji, aby jarmarcznie zabawiać się kosztem niektórych ofiar teraz tokują i wdzięczą się jak szczerbate kurwiszony z Pigalaka, swoimi cuchnącymi rybą wdziękami próbując przypodobać się widzom tego wielkiego żałoba-show.

Kto piękniej przełknie swojego hafta, kto lepiej zaprzeczy wszystkiemu, co powiedział, kto cyniczniej wyprze się swoich przekonań, słów i opinii sprzed tygodnia. Rozumiem nawet zasady rządzące polityką i mediami, orientuję się w twardych prawach komercyjnego handlu informacją – ale gdy patrzę na tę orgię skurwienia, to mam ochotę ustanowić prywatny Order Piotra – dla tych wszystkich medialnych i politycznych dziwek, które dziś wielbią swojego niedawnego chłopca do bicia i jego świtę.

Bodajby was pokarało. Bodajbyście zadławili się kapitałem finansowym i politycznym, który zbijacie teraz na pluciu sobie samym w twarz i rozdzieraniu specjalnie przygotowanych szat tak, by trzaskały jak najgłośniej i jak najefektowniej.

Obiecuję, że już nie będzie więcej na ten temat w tym miejscu. Wracam do czytania komiksów. W telewizor już patrzeć nie mogę.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

  • Malena

    Zgadzam się z tobą. Podobnie jest z tym pogrzebem na Wawelu. Skoro jest przyjęte, że to miejsce spoczynku dla ludzi wybitnie zasłużonych dla kraju, to przepraszam bardzo, ale to nie jest miejsce dla niego. Tu nie chodzi o to, czy ktoś Kaczyńskiego popierał czy nie, ale cóż wielkiego on dla nas zrobił??
    Tak ogólnie – rozumiem, że zginęła masa ludzi, że rodziny po nich płaczą itd., więc pewnych rzeczy może nie powinno się mówić czy pisać. Jeszcze nie. Natomiast szlag mnie trafia, kiedy czytam i słucham, że zginął „kwiat polskiej inteligencji”, „najlepsze córy i synowie narodu” (w ad. do polityków). „Kwiat polskiej inteligencji” od dawna trzyma się z dala od polityki, na szczęście. A może niestety..

  • KRL

    próba dołączenia komentarza, bo coś z wcześniejszym poszło nie tak.

  • KRL

    o dział. bo ja chciałem napisać żołnierzu, że zapomniałeś o najważniejszym wojskowym na pokładzie. o zwierzchniku polskich sił zbrojnych.

  • au

    pikieta w Krakowie.
    piękne, kurwa.

  • pjp

    Rozumiem Bartek, co masz na myśli, ale mimo wszystko trochę pierdolisz.

  • Malena

    Protesty i w Warszawie się szykują – to było do przewidzenia. I można było tego uniknąć. Nawet Wajda się teraz wtrącił i stwierdził, że Wawel to jednak nie jest miejsce dla ś.p. Kaczyńskiego.
    Ci, co są za tym pomysłem, nie wzięli chyba pod uwagę, że chowając tam Kaczyńskiego otwierają też furtkę w przyszłości dla Kwaśniewskiego, Wałęsy i każdego następnego prezydenta. I nie podadzą logicznego argumentu – dlaczego on tak, a tamci już nie?

  • Malena

    A, zapomniałam. Co do tych żołnierzy – nie do końca do mnie trafia, co napisałeś, ale mniejsza z tym.
    Natomiast mam bardzo mieszane uczucia co do zarzutów, które pojawiają się pod adresem pilota (zwłaszcza w Rosji). Może i był to jego błąd, ale zarzucanie mu, że był za młody (czytaj – narwany i brawura go zgubiła), za mało asertywny (czyli zakładają, że ktoś na niego jednak naciskał??), że słabo znał rosyjski.. Kurna, wiem, że to tylko moja wiara, ale wierzę w to, że takim pilotem nie zostaje się ot tak. Z różnymi VIPami latał od 13 lat. To nie był kierowca PKSu, żeby mu sadzić takie zarzuty (z całym szacunkiem dla kierowców PKS). Nie wiem, jaki błąd zrobił (może pierwszy podstawowy – że zgodził się w ogóle na lądowanie w Smoleńsku, bo to nie ten samolot, nie takie lotnisko, po prostu), ale robienie z niego niemal amatorskiego oblatywacza jest niesmaczne..

  • au

    Malena, myslę ze to jest tak, ze przy całej sympatii jaką nam nagle okazuje Rosja cała, trudni im uniknąć pewnego- chyba odruchowego- wypierania się winy.
    bo z drugiej strony- my im zarzucamy że lotnisko nie takie, a przecież nasi oficjele latali już tam nie raz i było dobrze.

  • @KRL – jak mówiliśmy na twitterze, prezydent to zwierzchnik, ale NIE żołnierz. I on pełnił urząd, nie był w czasie służby.

    jest też delikatne rozróżnienie:
    – być w służbie – być żołnierzem czynny,
    – pełnić służbę – konkretne wyznaczone zadanie.

    Generałowie, będąc w służbie czynnej, byli na wycieczce. Piloci i borowcy pełnili zadanie służbowe, że tak to ujmę dla zobrazowania.

    Jest ta subtelna różnica. Przepraszam, trudno tłumaczyć niuanse laikom w tej kwestii, bo to nie jest takie oczywiste. Moja wina, że tego nie wyklarowałem.

    @Łukasz – możliwe. Pisanie bloga to publiczna terapia, piszę o tym, co myślę i czuję. Może powinienem iść, brudzić woskiem chodniki, ale nie mam ochoty.

  • Malena

    Ktoś gdzieś rzucił hasło, że to może nie nasz pilot słabo znał rosyjski, ale kontroler go źle nakierował? W to też wątpię. Nie wiem. Zobaczymy, co wyczytają ze wszystkich skrzynek. Owszem, pilot pomylić się mógł, ale nie powinni robić z niego amatora, bo w to nawet mnie trudno uwierzyć, chociaż znam się na lotnictwie jak kura na pieprzu.
    A co do Rosji – staram się nie mieć uprzedzeń, ale – jak to mówią – „statystyki nie kłamią”. Coś w tym uciekaniu od winy jest. A wracając – wiedzą, że cały świat na to patrzy (i im, i nam na ręce) i w pewnym wymiarze jest to sprawa prestiżowa. Mogą nieco ocieplić swój wizerunek. Tak mi się wydaje.
    Mnie się jedno przypomina, o czym nikt nie pisze – w sobotę dziennikarze (nasi) robili dym rosyjskim wojskowym, że ci nie chcą ich wpuścić na miejsce katastrofy (jakoś tuż po tym, co się stało i chodziło dokładnie o teren wypadku). Bo przecież mają prawo pokazać Polakom, bo to nasz samolot się rozbił, nasze władze zginęły. Patrzyłam na to i aż mną szarpało – co oni chcieli pokazywać? Rozczłonkowane zwłoki wymieszane ze strzępami samolotu?! Nie mogłam tego zrozumieć i nadal nie mogę. Kiedyś niechcący obejrzałam zdjęcia z katastrofy małego samolotu i pamiętam człowieka rozerwanego na pół. Żałuję, że to widziałam. W każdym razie – jak mogli ich tam wpuścić? Co za absurdalny pomysł w ogóle? Potem byłyby pretensje, że jak mogli dopuścić, żeby ktoś (dziennikarze) łaził po szczątkach maszyny (i nie tylko..) przed przybyciem ekipy speców itd. Może się czepiam, ale strasznie mnie to wtedy wkurzyło.

  • Malena

    A to się teraz pojawiło (a propos bicia się w pierś):
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7768258,Wszyscy_jestesmy_winni_tej_tragedii.html

    Czyli koło się zamyka – od polityki zaczęło, na polityce skończyło.

  • JAPONfan

    Z Wawelem to jest tak: Sikorski tez w katastrofie lotniczej zginał (i tez mowili ze to sprwaka rosjan) ale prochy na wawel przeniesli 60 lat pózniej. Wychodzi to o czym mowili w(na) Kulturze Liberalnej, że lubimy sie nurzać w takiej jarmarcznej żałobie i wymyslami rzeczy totalnie z dupy byle tylko błysnąć.

    Co do bohaterskiej śmierci. Zostałem zrugany za insynuacje ze jeśli prezydent zginał śmiercią bohatera znaczy ze sam siadł za sterami i niczym kamikadze w odwecie zniszczył trochę smoleńskich drzew. Ale my lubimy szafować tytułami „ojciec święty” „bohatrska smierc wielkiego Polaka”

  • au

    Japon, już Ty nie próbuj być taki na siłę szokujący.
    masz, patrz! spisek! podobno na tym filmie słychać strzały, to Ruscy dobijają trzy osoby które przeżyły!
    http://www.dailymotion.pl/video/xcxpvt_first-minutes-after-the-crash-of-th_news
    a teraz Wajda w tv martwi się, że sprawa Wawelu podzieli Naród. to naprawdę, naród chyba nie ma innych problemów zupełnie.
    trzy dni, powiedział w niedzielę Leszek Miller, za trzy dni wszystko wróci do normy. i co? jest środa.

    niech juz pierdolnie ta kometa.

  • Malena

    Ja obstawiałam miesiąc, optymistycznie. No ale Miller w końcu bliżej tematu jest, to wie lepiej.

  • au

    juz ktoś się przyczepił, że Tusk klęczał niechlujnie przed trumną prezydenta i że to była socjotechnika

  • Malena

    Cóż, no mierzą ludzi swoją miarą..
    Ale co tam Tusk – przecież już są teorie, że to był zamach. Przecież to nie może być przypadek, prawda..?
    (Rosjanie od 40 lat planowali tę akcję – razem z naszymi. Posadzili drzewa i czekali na okazję..)

  • JAPONfan

    Cholera, było widać? Oczywisty troll jest oczywisty.
    To ja juz nie bede pisal ze te drzewa to dziadek Tuska wyznaczał gdzie maja być a Stalin potem je tylko sadził.

  • Rob
  • au
  • au

    ale te komentarze na kciuku to nie zabiły i zbeszcześciły moje zwłoki.

  • Malena

    Drzewa drzewami. Takie teksty mnie ostatnio nieco rozwalają – http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7773393,Niektore_rodziny_ofiar_bez_srodkow_do_zycia.html
    Mało tego – Ziobro już gdzieś wyskoczył, w którymś wystąpieniu, że wiadomo, iż zostały rodziny, itd. – „i kto teraz te kredyty pospłaca..?” Mnie się jedno ciśnie na usta, ale sobie daruję..

  • au

    w takich chwilach przestają mnie dziwić najbardziej pojebane odcinki Likwidatora.

  • Malena

    Ja „Likwidatora” nie schowam pod łóżko – mimo wszystko. Stoi nadal na półce i dzielnie stać będzie..

  • A ja mam to wszystko w dupie. jedyne co mnie wkurwia to obłuda mediów.

  • au