Błyskawica (i Mach)

Mieliśmy kiedyś mysz. Długa historia. Byliśmy na imprezie u znajomego, który hodował bardzo duże żaby. W jednym z pudełek przy terrariach coś strasznie chrobotało i na pytanie „co to” usłyszeliśmy odpowiedź „karma dla żab”. Wybraliśmy sobie taką jedną karmę, małą, szarą, z pasami na pysku.

Pewien czas później, stosunkowo niedługi, bo czas życia myszy długi nie jest, rozstaliśmy się z Machem. Dostał go pewien chłopak, który miał masę różnych zwierząt i na pewno było mu lepiej niż u nas.

Dziś znowu pożegnaliśmy takiego przyjaciela, ale tym razem był to samochód. Skoda była u nas dokładnie trzy lata. A wcześniej odsłużyła 13 lat u poprzednich właścicieli. Żona zaczęła na niej ponownie używać prawa jazdy, a ja nauczyłem się na niej jeździć. Służyła dobrze, nawet na mrozie i w ciężkich warunkach.

A dziś sprzedaliśmy Skodę. Ale zdaje się – w dobre ręce. Chyba trafił jej się właściciel, który ją wyrychtuje, podszpachluje i jeszcze parę lat nią pojeździ. Byłoby dobrze wiedzieć, że ona gdzieś jeszcze tam służy.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Ta sama Skoda, której maska otworzyła się w trakcie jazdy i rozjebała szybę? :D

  • Maska i szyba zostały fachowo wymienione na w pełni wartościowe, oryginalne duplikaty.