Konwenty

Tak, jeżdżę na konwenty.

Na konwentach biorę udział w panelach – ogólnoliterackich, postapokaliptycznych albo kosmicznych. Do wyboru.

Mogę dawać prelekcje – najlepiej o lotach w kosmos, ale jestem otwarty na propozycje tematów.

Jestem otwarty na jurorowanie, o ile rzecz jest przygotowana odpowiednio wcześniej.

Piję piwo i snuję opowieści dziwnej treści w pakiecie.

Zwykle oczekuję zwrotu kosztów przejazdu (może być bilet za Polski Bus, może być faktura za paliwo) a także miejsca do spania – to niekoniecznie musi być hotel, na imprezach plenerowych sypiałem w śpiworze na karimacie w różnych warunkach.

Wyżywienie mile widziane, ale nie konieczne.

W niektórych wypadkach lubię przyjechać z rodziną.

Przyjeżdżam w weekendy.

Proszę o kontakt jak najwcześniej – często muszę dalsze wypady planować.