<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>GNIAZDO ŚWIATÓW</title>
	<atom:link href="http://www.gniazdoswiatow.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.gniazdoswiatow.net</link>
	<description>O komiksach, Batmanie, dziecku, życiu i całej reszcie...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 30 Jun 2009 08:00:06 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Hain</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/30/hain/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/30/hain/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 08:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[O literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Ekumena]]></category>
		<category><![CDATA[epos]]></category>
		<category><![CDATA[Hain]]></category>
		<category><![CDATA[kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[mit]]></category>
		<category><![CDATA[sciencie-fiction]]></category>
		<category><![CDATA[socjologia]]></category>
		<category><![CDATA[Ursula LeGuin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1574</guid>
		<description><![CDATA[O trylogii hain Ursuli LeGuin.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym samym pudle, w którym była <a href="http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/23/wyspa-nostalgii/" target="_self"><em>Wyspa Delfinów</em></a>, znalazłem też masę innych książek. Postanowiłem pójść za ciosem i ponadrabiać, a raczej poodświeżać więcej lektur z dawnych lat.</p>
<p>Jedną z takich przypomnianych lektur była trylogia haińska, wchodząca w skład cyklu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekumena_(fantastyka)" target="_blank">Ekumena</a>, Ursuli LeGuin. <em>Świat Rocannona</em>, <em>Planeta Wygnania</em> i <em>Miasto Złudzeń</em> powiązane są ze sobą raczej luźno &#8211; w zasadzie tak naprawdę można je czytać całkiem osobno, odwołują się jedynie do siebie, ale nie w sposób uniemożliwiający lekturę.</p>
<p>Cóż mogę powiedzieć? LeGuin nie bez powodu uznawana jest za wielki talent i genialną pisarkę. Fakt, że jest laureatką <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ursula_K._Le_Guin#Nagrody" target="_blank">takiej masy nagród</a> też nie jest przypadkiem.</p>
<p>Trylogia haińska to science-fiction, w którym mało jest science, a więcej socjologii, psychologii społeczeństw, badania natury ludzkiej, szukania granic możliwości człowieka &#8211; jednostki, społeczności, rasy, wreszcie &#8211; pangalaktycznej wspólnoty planet.</p>
<p>Więcej jest w tych powieściach, zwłaszcza w <em>Świecie</em> i <em>Planecie</em> z fantasy &#8211; na poły baśniowa, oniryczna scenografia, wątki i wydarzenia; jedynie gdzieś w tle pojawia się technologia, astronautyka i Liga.</p>
<p>Przez te powieści przebiega się szybko, pochłania się je błyskawicznie. Co nie znaczy wcale &#8211; bezrefleksyjnie. Każda powieść jest trochę inna, rozgrywa się w innych warunkach, inne problemy stoją przed protagonistami, ale wszystkie osnute są wokół jednostek &#8211; niezwykłych, silnych, nieświadomie tworzących historię nie tylko swoją, ale całych społeczeństw, ras, planet.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-1584 aligncenter" title="hain" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/hain.jpg" alt="hain" width="500" height="242" /></p>
<p>Hain, tak naprawdę, to eposy o bohaterach, mity o ludziach, którzy sięgnęli ku gwiazdom i dla współczesnych stali się bogami. O astroetnografie, który postanowił ocalić obcy świat przed zagładą; o dziewczynie, która postanowiła złamać zwyczaje swojego ludu, aby ocalić obcych z innej planety przed wymarciem; o naukowcu, który w obliczu klęski zachował siłę i nie ugiął się przed wrogiem, poświęcając szczęście, aby ocalić swoją planetę.</p>
<p>To książki, które warto przeczytać. Ze względu na lekkie pióro LeGuin, na klimat, na rozmach przedstawionego świata. A wreszcie dlatego, że w czasach skurwienia wszelkich wartości fajnie poczytać o prawdziwych bohaterach, uczciwych, twardych ludziach z krwi i kości.</p>
<p>Ja tymczasem szukam na allegro reszty Ekumeny. Dwie już mam, pozostałe raczej szybko uzupełnię.</p>
<p>PS. Ale okładki dobrane z dupy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/30/hain/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>44. Znaleziska</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/28/44-znaleziska/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/28/44-znaleziska/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 08:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowo na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[estremadura]]></category>
		<category><![CDATA[ewolucja]]></category>
		<category><![CDATA[fatal mortals]]></category>
		<category><![CDATA[fatalne batmany]]></category>
		<category><![CDATA[jebać kreacjonizm]]></category>
		<category><![CDATA[joker]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[owad]]></category>
		<category><![CDATA[skorpion]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1597</guid>
		<description><![CDATA[O znaleziskach wraz z zagadką komiksową.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj spotkałem owada. Wyglądał trochę jak złotook, przynajmniej z kształtu, ale był większy. Miał naprawdę grubą choć krótką trąbkę, zakończoną ruchliwymi rzęskami. Miał też na odwłoku coś, co przypominało ogon skorpiona, choć krótsze. Zamiast kolca miało też miniaturowe szczypce, podobne do krabich.</p>
<p>Natura jednak jest niewiarygodna w wymyślaniu istot.</p>
<p>Prócz tego znalazłem ciekawy komiks.  Klikać po większe. Ciekawe, jak po latach pomysł może <a href="http://komiks.polter.pl/Fatalne-Batmany-c8782" target="_blank">powrócić i wyewoluować</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/fatalne-mortalsy.jpg" target="_blank"><img class="size-medium wp-image-1598 aligncenter" title="fatalne-mortalsy" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/fatalne-mortalsy-300x208.jpg" alt="fatalne-mortalsy" width="300" height="208" /></a><br />
<small>Plansza pochodzi z magazynu Nowy Talizman #2 (ok. 1996 roku)</small></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/28/44-znaleziska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>List z Dunwich (ponownie &#8211; przyp. red.) #3</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/26/list-z-dunwich-ponownie-przyp-red-3/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/26/list-z-dunwich-ponownie-przyp-red-3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 21:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JAPONfan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy z Dunwich]]></category>
		<category><![CDATA[bezrobocie]]></category>
		<category><![CDATA[cv]]></category>
		<category><![CDATA[ironia]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[protfolio]]></category>
		<category><![CDATA[strona]]></category>
		<category><![CDATA[szukanie pracy]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1591</guid>
		<description><![CDATA[W kolejnym trzecim liście z Dunwich Wojtek pisze nadal o poszukiwaniach pracy. I nie tylko]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uuuu, panika na światowych giełdach. Liczba wysłanych CV przekroczyła setkę. Ponoć wymarzonej pracy szuka się rok. Ponoć też w szukaniu pracy istnieje zasada 10%. Dziesięć procent firm, do których wysłaliśmy CV się odzywa i z tych 10% z jednej dostajemy ofertę pracy. Teoretycznie więc powinienem mieć pracę. która jest moja wymarzoną w 1/3.</p>
<p>Dziwnie jednak dalej szukam pracy. Dziś byłem na kolejnej rozmowie. Szefami są kobiety. A mam uraz do nagromadzenia chromosomu X na stanowiskach nade mną. Mam trochę jak pies Pawłowa* i co prawda się nie ślinię, ale jestem dalece ostrożny w takich kontaktach. Wyuczony szowinizm pracowniczy.</p>
<p>Ale roboty nie dostałem, na razie czeka mnie wykonanie &#8220;testowego&#8221; zlecenia.</p>
<p>W każdym razie zabierając się za pisanie tego listu miałem na wątrobie jedną z wcześniejszych rozmów jakie odbyłem.</p>
<p>Znajomy przesłał mi ogłoszenie znalezione na pewnej stronce. Wysłałem CV i portfolio i odhaczyłem kolejny spełniony obowiązek &#8220;bezrobotnego poszukującego&#8221;. Ku mojemu zdziwieniu dostałem odpowiedz. I to nie klasyczne &#8220;dziękujemy się odezwiemy&#8221;, a email z pytaniem na temat mojej poprzedniej pracy itd. Tak się trochę mienialiśmy mejlami, z pytaniami o oczekiwane zarobki, doświadczenie w pracy na samodzielnym stanowisku i padł tekst, że odezwa się w sprawie ewentualnej rozmowy. I wtedy uznałem sobie że mnie skreślili. Dlatego jeszcze bardziej się zdziwiłem, że zaprosili mnie na gadkę. Problem w tym, że w Gliwicach.  Dwie godziny jazdy, autobusem, pociągiem i ponownie busem. No, ale czego się nie robi dla szansy pracy w porządnie wyglądającej firmie.</p>
<p>W poniedziałek, dwa dni przed rozmową,  zadzwoniła kobieta z innej firmy zapraszając mnie na ten sam dzien. I żaden inny, wtorek, czwartek odpada, rozmowy maja tylko w środy. No wiec delikatnie spuściłem ją na bambus uznając, że firma, która odzywa się po miesiącu od otrzymania życiorysu jest mniej warta uwagi niż taka z która, jak mi się wydawało, jestem ugadany. No więc pojechałem. Spędziłem w podróży i na miejscu 5 godzin, wydałem 11 złotych na bilet, a na miejscu okazało ze facet chce mnie tylko poznać i pogadać. Jakbym wiedział, zadzwoniłbym sam do niego, żeby pogadać i podał konto na naszej-klasie.</p>
<p>Co mnie irytuje tak bardzo to fakt, że przeszła mi koło nosa jedna rozmowa, a widzę, że tamta firma znów szuka grafika. Jasne, mogę wysłać jeszcze raz i czekać kolejny miesiąc. A tak, kto wie, może miałbym już pracę albo przynajmniej spokój sumienia.</p>
<p>Cały czas zastanawiam się czy to nie przypadkiem czas, żeby olać szukanie pracy i założyć własną działalność. I wydawać komiksy ;) (śmieszne, haha – dop. red.), stracić mnóstwo pieniędzy i efektownie spalić się w próbie bycia wielkim, albo wspaniałym. Lub cholernie wizjonerskim i fenomenalnie godnym podziwu.</p>
<p><small>*Pawłow próbował wcześniej na kocie, niestety po trzech dniach na dźwięk dzwonka przynosił kotu jedzenie.</small></p>
<p>A teraz z zupełnie innej beczki. Starając się autopromować, wzbogacać swoje emploi i być super zajebistym rysownikiem założyłem, oprócz twittera jak z boku, własną stronę. Możecie ją obejrzeć pod adresem <a href="http://www.wojtekgrzegorek.pl" target="_blank">www.wojtekgrzegorek.pl</a> (tak, naprawdę mam na imię Wojtek). Oczywiście wszelkie komentarze, rady i flamewary mile widziane.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/26/list-z-dunwich-ponownie-przyp-red-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyspa nostalgii</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/23/wyspa-nostalgii/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/23/wyspa-nostalgii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 08:00:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[O literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Clarke]]></category>
		<category><![CDATA[delfiny]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[sf]]></category>
		<category><![CDATA[Wyspa Delfinów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1568</guid>
		<description><![CDATA[O lekturach powtórkowych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie pamiętam dokładnie, kiedy przeczytałem Wyspę Delfinów pierwszy raz, ale to był koniec lat 80-tych, wkrótce po tym, jak wyszła w Polsce, czyli miałem pewnie z 10 lat. Już wtedy była dość wiekowa, ale było to przed rewolucją informacyjną i nie czuć było tego kurzu właściwego przestarzałej fantastyce. A poza tym, dla chłopaka w tym wieku, wtedy, świat techniki nie był czymś tak oczywistym jak obecnie.</p>
<p>Tak naprawdę, prócz samego pomysłu i (jak na koniec lat 60-tych, kiedy książka powstała) lekko futurystycznych gadżetów, to nie ma w niej fantastyki. Clarke zawsze bardziej wierzył chyba w science niż w fiction i starał się dokładnie opracowywać swoje pomysły.</p>
<p>Oto nieszczęśliwa sierota, biedny nastolatek ucieka z domu i wpada w opresję, z której ratują go delfiny. Holują go z miejsca katastrofy statku wprost na wyspę, gdzie mieszka dobry profesor, który gada ich językiem.  I wokół tego kręci się akcja, bo ratując Johnego, delfiny oczekują w zamian pomocy profesora Kazana i jego ekipy i to pomocy nie byle jakiej. Mądry Rosjanin zaczyna więc zakrojone na wielką skalę badania i odpala projekt obliczony prawdopodobnie na pokolenia. Oczywiście nie obywa się bez perypetii, w których bohaterstwem może wykazać się protagonista.</p>
<p>To prosta powieść i można ją zaliczyć w jeden dzień. Aż się zdziwiłem, że jest taka krótka i prosta. Ale jeśli czyta się coś po 20 latach, to można zmienić punkt widzenia.</p>
<p>Jest w niej też sporo wspomnianego kurzu. Niektóre rzeczy już się zestarzały &#8211; jak taśmy czy łączność radiowa w czasach satelitów. Inne śmieszą, jak chłopak dzwoniący do muzeum, aby wyświetlić na ekranie komputera zdjęcie z ich zbiorów (no, ale w tamtych czasach ARPAnet nawet nie istniał, a co dopiero WWW). Chociaż, z drugiej strony, ja lubię takie klimaty &#8211; tak jak stare powieści Zajdla czy Parowskiego. Zdobywanie kosmosu z magnetofonem pod pachą ma ten posmak heroizmu i lądowania na Księżycu w konserwie, którą normalny człowiek nie wyjechałby dziś na osiedlową ulicę.</p>
<p>Za to niezłe opisy nurkowania na rafie. Ot, taka przygodówka, raczej dla nastolatków.</p>
<p>Mimo wszystko, fajnie było odświeżyć lekturę z dzieciństwa, kiedy wszystko to mnie fascynowało. Dziś, niestety, świat się dla mnie skurczył. Szkoda. Wielka szkoda.</p>
<p><strong><img class="alignleft size-full wp-image-1572" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="wyspa_delfinow" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/wyspa_delfinow.jpg" alt="wyspa_delfinow" width="200" height="280" />Wyspa Delfinów</strong></p>
<p>Autor: Arthur C. Clarke<br />
Stron: 206<br />
Wydanie: Alfa, 1986<br />
Cena: 400 zł</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/23/wyspa-nostalgii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>43. Lato w mieście</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/21/43-lato-w-miescie/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/21/43-lato-w-miescie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2009 08:00:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowo na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyny]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[Zuza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1562</guid>
		<description><![CDATA[Zdjęcie i słowa
Perfekcyjne połączenie
Dwie różne sprawy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="alignnone size-full wp-image-1563" title="pizZu" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/pizzu.jpg" alt="pizZu" width="500" height="375" /></p>
<p>Zbliża się lato. Spędzę je w pracy, w Mordorze, pośród cieni jarzeniowego światła. Czasem żałuję, że nie pracuję gdzieś indziej. Że rankiem nie przebiegam dziedzińca na Metrze Centrum, nie mijam tych wszystkich ludzi, że w pracy nie spotykam turystów i nie przechodzą obok mnie roześmiane pary, dziewczyny w letnich sukienkach i typy z akordeonem i trzydniowym zarostem.</p>
<p>Lato w mieście ogólnie obsysa.</p>
<p>Praca zresztą też obsysa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/21/43-lato-w-miescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śmierć starych mediów</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/19/smierc-starych-mediow/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/19/smierc-starych-mediow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 14:00:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[To i owo]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1559</guid>
		<description><![CDATA[Zabijmy tradycyjne media!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tam, mamy twittery. Zabilismy już polski komiks, teraz zabijamy tradycyjne media. A potem zatańczymy na ich grobie.</p>
<p>Czy co tam akurat będzie modne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/19/smierc-starych-mediow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lokomotywa</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/15/lokomotywa/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/15/lokomotywa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 08:00:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[To i owo]]></category>
		<category><![CDATA[lokomotywa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1554</guid>
		<description><![CDATA[Co można znaleźć pod płotem?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-1555 aligncenter" title="lokomotywa" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/lokomotywa.jpg" alt="lokomotywa" width="500" height="375" /></p>
<p>Zdjęcie, które widzicie, zostało zrobione w samym środku dupy. Pod płotem, na kilku kawałkach szyny, stoi sobie taka mała lokomotywa. Chyba jest czyjaś. W każdym razie, stoi pod czyimś płotem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/15/lokomotywa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>42. A teraz powiedz &#8220;Barrad-dur&#8221;</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/14/42-a-teraz-powiedz-barrad-dur/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/14/42-a-teraz-powiedz-barrad-dur/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Jun 2009 08:00:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowo na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[Mordor]]></category>
		<category><![CDATA[piwnica]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[serwerownia]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<category><![CDATA[zu]]></category>
		<category><![CDATA[Zuza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1547</guid>
		<description><![CDATA[O budowaniu czwartej ściany i o budowaniu więzi ojcowskiej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeprowadza się firma moja. Niedaleko, przez podwórko. Kto był u mnie w pracy, ten wie, jak to jest &#8211; idziemy do budynku na przeciwko.</p>
<p>W nowym budynku miejsca mniej, więc zaproponowano (no, heh, poinformowano mnie), open space. Ponieważ i tak trzeba było wybudować czwartą ścianę w nowej serwerowni, zadeklarowałem, że ja to zrobię. I urządzę sobie tam gabinet. Jak powiedziałem, tak zrobiłem, w związku z czym ostatnie trzy dni spędziłem budując ścianę. I chwała bogu, że w OBI mają naprawdę dobrych fachowców na stanowisku mat. budowlane / porady, bo byłoby ciężko. Załączam kilka fotek z przebiegu operacji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/mordor.jpg"><img class="size-medium wp-image-1551 aligncenter" title="mordor" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/mordor-300x99.jpg" alt="mordor" width="300" height="99" /></a></p>
<p>Nową serwerownię nazwałem Mordor. Znajduje się naprawdę w krainie, gdzie zaległy cienie. Przez chwilę bawiłem się pomysłem nazwania jej Khazad-Dum i wypisania transkrypcji po elficku nad drzwiami, ale niewiele osób załapało by ten motyw. A Mordor to każdy kojarzy.</p>
<p>W związku z tym w długi weekend pracowałem, także w sobotę, nadliczbowo. Dwa dni z rzędu odbierałem telefon, w którym słyszałem głos Żony &#8220;Zu chce rozmawiać z tatą&#8221;, a potem takie niepewne wystraszone &#8220;Ta-ta! Ta-ta?!&#8221;</p>
<p>A kiedy w sobotę wróciłem do domu, to mały człowieczek najpierw czaił się na progu, a potem mnie wyściskał. A potem zaciągnęła mnie do pokoju, wysypała swój zestaw plastikowych naczyń i wpoiła we mnie ze dwanaście kaw na niby, każdą z namaszczeniem sypiąc niewidzialną kawę łyżką i zalewając niewidzialną wodą z plastikowego imbryka, a potem z uwagą mieszając.</p>
<p>No i nic nie zastąpi wybuchów śmiechu przy ukochanym przez dziecko podrzucaniu i łapaniu w powietrzu w wykonaniu ojca. Czytania książeczki, którą wybrała w empiku po namyśle, w czasie którego ojciec zdążył przejrzeć wszystkie półki z fantastyką (pierwotnie chciała <em>Hellblazera</em>, ale dała się przekonać, że już mamy w domu ten tom). I seansu filmowego z mamą. I kąpieli w wielkiej ilości piany.</p>
<p>I mógłbym jeszcze trochę, ale wystarczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/14/42-a-teraz-powiedz-barrad-dur/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>41. słowo na niedzielę</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/07/41-slowo-na-niedziele/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/07/41-slowo-na-niedziele/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 08:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słowo na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[budowlanka]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[ściana]]></category>
		<category><![CDATA[western]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1543</guid>
		<description><![CDATA[Jak admin został budowlańcem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niewiarygodne jest, jakie nas sytuacje potrafią w pracy zaskoczyć. Firma moja przenosi się do nowego budynku. W związku z tym zostałem zakwalifikowany jako &#8220;przeznaczony do open-space&#8221;, co każdy normalny kwituje natychmiast wymówieniem. Ponieważ jednak chwilowo nie mam ochoty szukać roboty, zasugerowałem, że przeniosę mój &#8220;gabinet&#8221; (czyli biurko z kompem) do serwerowni. W końcu i tak stoją tam wszystkie moje zabawki.</p>
<p>Nie było problemów. Muszę jedynie zbudować czwartą ścianę, bo obecnie pomieszczenie pod serwerownię ma trzy i otwiera się na korzytarz przy kuchni &#8211; rzecz niedopuszczalna, nie chce mi się nawet tłumaczyć czemu.</p>
<p>Więc będę budował. Ściankę kartongips. Kusi mnie zrobić weneckie lustro. Nad biurkiem. Z widokiem na korytarz.</p>
<p>Z innej beczki, ruszyła kolejna kolekcja &#8220;książka z płytą&#8221; czyli westerny. Na start <em>7 wspaniałych</em>, od czwartku w sklepach <em>Dobry, zły i brzydki</em>. Natomiast dziwi mni trochę dobór tytułów. Nie ma <em>Dzikiej Bandy</em>? <em>Wyjętego spod prawa</em>? Czy <em>Białego Kanionu</em>? Ja rozumiem powiedzmy te dwa ostatnie &#8211; nie są to może acydzieła. Ale i tak z zestawu postanowiłem nabyć z 5-6 filmów w sumie. Jakie jest wasze zdanie na temat tej kolekcji?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/07/41-slowo-na-niedziele/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żegnaj, Bill</title>
		<link>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/04/zegnaj-bill/</link>
		<comments>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/04/zegnaj-bill/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 14:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
				<category><![CDATA[1. Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[aktor]]></category>
		<category><![CDATA[Bill]]></category>
		<category><![CDATA[David Carradine]]></category>
		<category><![CDATA[Kill Bill]]></category>
		<category><![CDATA[kung-fu]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gniazdoswiatow.net/?p=1537</guid>
		<description><![CDATA[
Ja tu odstawiam wczoraj afirmację życia, a tymczasem okazuje się, że wczoraj (lub dziś rano) z tym światem rozstał się David Carradine. Więksi fani kojarzą go chociażby z roli Caine&#8217;a z Legend Kung-Fu (słynne nawiązanie w Pulp Fiction), mniej hardcore&#8217;owi z Kill Billa.
Nieoficjalne źródła związane z policją twierdzą, że być może rozstał się z tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="alignnone size-full wp-image-1538" title="carradine" src="http://www.gniazdoswiatow.net/wn/wp-content/uploads/2009/06/carradine.jpg" alt="carradine" width="470" height="333" /></p>
<p>Ja tu odstawiam wczoraj afirmację życia, a tymczasem okazuje się, że wczoraj (lub dziś rano) z tym światem rozstał się <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/David_Carradine" target="_blank">David Carradine</a>. Więksi fani kojarzą go chociażby z roli Caine&#8217;a z <a href="http://www.filmweb.pl/f99150/Legendy+Kung+Fu,1993" target="_blank"><em>Legend Kung-Fu</em></a> (słynne nawiązanie w <em>Pulp Fiction</em>), mniej hardcore&#8217;owi z <em>Kill Billa</em>.</p>
<p>Nieoficjalne źródła związane z policją twierdzą, że być może rozstał się z tym światem na własne życzenie. W hotelowym pokoju w Bangkoku. Jeszcze mógł zawalczyć, miał 72 lata.</p>
<p>No cóż. Szerokiej drogi, chodzący po ziemi. Dokądkolwiek teraz idziesz.</p>
<p><small>Photo: AP</small></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gniazdoswiatow.net/2009/06/04/zegnaj-bill/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
