Historia według Ewangelii świętych.
Najpierw nie było nic. A potem przyszedł MC God, skumał akcję i zaczął kleić rymy. I miał najbardziej odjazdowe rymy in da house.
To, co teraz robię, zrobiło już przede mną czterech koleżków, a niektórzy mówią, że było ich nawet siedmiu, ale jakiś zazdrosny sukinkot zafałszował prawdę.
Teraz mówię ja: było tak, jak mówię i w tym nie ma żadnego kitu. Jest to najprawdziwsza nawijka o tym, skąd się wziął Dżizas, na którego w Unii Europejskiej wołają Krajst, ale mniejsza o to, i co wyczyniał razem ze swoimi ziomkami, kiedy jeszcze w pełni zdrowia poginał po tej ziemi.
Przeczytaj resztę artykułu Wypasiona Zajawka…
Inne wpisy być może podobne:
- To jest do niczego nie podobne
