Gwiezdne Wojny na każdą porę roku

Minęło kilka lat od podcastu o „Wojnach Klonów” i o tym, że każde pokolenie ma swoje własne Gwiezdne Wojny. Minęło i nic się nie zmieniło. Umawiamy się z Brunem do kina na przyszły rok na „te nowe wojny, co Luke jest stary, a księżniczka cała pomarszczona”.

Kilka dni temu puściłem mu zajawki „Rebeliantów”. W stosunku do tego serialu byłem sceptyczny, serio, nawet niechętny. Po trosze dlatego, że jakoś w mojej świadomości to „Rebelianci” byli jedną z przyczyn zamknięcia „Wojen Klonów”, które za sprawą Zuzy bardzo polubiłem. Po trosze też… Zaraz, nie po trosze. Różowa zbroja mandaloriańska. Dość.

I tu następuje chwila znaczącej ciszy.

No, ale wiecie, jak wita was po powrocie do domu krzyk „Jestem Ezra i mam laserową procę – bziang – bziang nawet zbroja Vadera go nie ochroni!” to cóż. Han i Chewbacca nadal mogą być najlepszymi przyjaciółmi, ale jak ktoś zaczyna o sobie mówić „Ezra”, to coś znaczy.

Każde pokolenie ma swoje własne Gwiezdne Wojny. I na tę okoliczność – grafika.

kazde_pokolenie

Wszelkie prawa do materiałów: Disney.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba