Jaram się

 

Jaram się jak mrówka pod lupą na szkolnym dziedzińcu w 1987 roku.

Dzieje się właśnie strasznie dużo niesamowitych, naprawdę wspaniałych rzeczy. A wszystko to, dzięki temu, że mam na swojej drodze okazję spotykać zupełnie niezwykłych ludzi, współpraca z którymi zawsze przynosi ciekawe efekty.

Kilka tygodni temu skończyłem pisanie mojej pierwszej powieści, która ukaże się jesienią – a już zaczynam prace nad drugim tomem tej opowieści. A wszystko to dzięki Radkowi, który pożyczył mi książkę Michała.

Potem z Maćkiem i Andrzejem zrobiliśmy świetny kostiumowy komiks o żegludze wiślanej i relikwiarzu, który spotkał się z zainteresowaniem lokalsów i ciepłym przyjęciem branży, więc czego chcieć więcej?

10336643_10200973815786222_8952059036653980286_n

Pracuję w tej chwili nad liternictwem do pierwszej transzy (8 stron) picturebooka o roboczym tytule „Jak będę duży, to zostanę Hadfieldem”, do którego zupełnie kosmiczne ilustracje robi Błażej. I powiem szczerze, pracowałem z różnymi rysownikami i zawsze były to świetne współprace i dawały świetne efekty, ale to, co stworzył Błażej po prostu wali mnie z nóg za każdym razem, gdy patrzę na te strony. Naprawdę chciałbym znaleźć dla tego projektu jakiegoś wydawcę z grubej rury, abyśmy mogli to pokazać wszystkim.

I zupełnie z ostatniej chwili dostałem wczoraj telefon z pytaniem… czy zgadzam się kandydować w konkursie na Wolontariusza Roku. To zupełnie odlotowy pomysł, ale grupa mieszkańców mojego miasteczka postanowiła uhonorować mnie nominacją za ponad dziesięć lat pracy na lokalnym portalu i za te moje 9.000 zdjęć z miasta i gminy. Nie wiem, co powiedzieć, ale po prostu – no, jaram się.

Time od my life!

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba