Metro 2033 – Za horyzont

Za horyzont

Recenzja ostatniej części trylogii Andrieja Diakowa, czyli o postapokaliptycznej rosyjskiej powieści drogi „Za horyzont” z Uniwersum Metro 2033.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Brzmiałeś trochę tak jakbyś miał nieprzespaną noc i próbował ją czymś wypełnić :-) jednak co do samej recenzji nie można się przyczepić. Po nieuzasadnionej i pozbawionej finezji anihilacji bohaterów u Wroczka nie może być chyba gorzej. Na pewno sięgnę, dzięki.

    • Był późny wieczór, a ja zmęczony.

      A co do anihilacji, pamiętasz zeka, który uratował Tarana w poprzedniej części? Mocno się zdziwiłem, jak zupełnie przypadkiem zostało wyjaśnione (trochę znikąd i po nic), kto to był. Dobrze znana postać.

      • Nie pamiętam, bo wciąż mam przed sobą, ale będę wiedział na co zwrócić uwagę ;-)

        Poza tym… wolę jak nagrywasz wypoczęty :-)

  • Pingback: Za horyzont » Kombinat()

  • Szymas

    Mnie też strasznie wkurzają manipulacje przy marginesach, czcionce i interlinii. Nie dość, że wydawcy potem życzą sobie więcej za egzemplarz książki, to jeszcze ta zajmuje więcej miejsca, a biblioteczki się nie rozciągnie… :/