135. Salut 1 + Soyuz 11

Papierowy model stacji Salut 6 Johna Jogersta był dla mnie pierwszą przygodą ze sklejaniem papierowych modeli i teraz, ładne kilka miesięcy później, kręci mnie tak samo. Jego niesamowita prostota przy jednoczesnym świetnym efekcie to coś, czym wygrywa bezustannie.

Zachęcony wizytami na zagranicznych forach dla modelarzy (na polskich jakoś się wzdragam pojawiać, znając różnice między DeviantArtem i DigArtem), postanowiłem przygotować kolejną konwersję tego modelu. Dla przypomnienia, pierwsza to było przemalowanie Saluta 6 na Saluta 7:

Salut 7

Tym razem dokonałem nieco większych zmian, nie tylko całkowicie przemalowując model, ale także rozbudowując go o drobne elementy, co zaakceptował John, autor oryginału, aby stworzyć Salut 1 – pierwszą w dziejach udaną stację orbitalną, którą udało się obsadzić załogą. Chociaż, prawdę mówiąc, trudno mówić o sukcesie -załoga misji Sojuz 10 nie dostała się na stację ze względu na problemy z dokowaniem, zaś misja Sojuz 11 zakończyła się katastrofą – w wyniku awarii systemu wyrównywania ciśnienia cała trzyosobowa załoga w składzie Dobrowolski, Wołkow i Pacajew – zginęła.

Tym bohaterskim ludziom, którzy latali w kosmos w słabo zlutowanych konserwach chcę zadedykować ten model.

1) Na początku jest zabawa w malowanie, w tym wypadku zmiany dotyczyły całego modelu – kolorystyka, ale także dorysowane nowe elementy i dodany fragment modelu – moduł napędowy od Sojuza na tylnej części kadłuba. Wykorzystałem tu fragmenty pierwotnego modelu Johna, które zaadaptowałem i przemalowałem. Musiałem też zmienić oryginalny opis na podstawce, poprawić schemat montażu i poprawić opis stacji.

Salut 1

 

2) Wydruk – ten akurat to starsza, niedokończona  wersja, zanim dorysowane zostały wszystkie elementy.

Salut 1

 

3) Główne elementy stacji gotowe są do montażu. Wycinanka trwa ok. półtorej godziny. Sklejanie potem, to już sama bajka.

Salut 1

 

4) Zmontowane wszystkie części kadłuba – główna, naukowa, śluza i moduł napędowy. Taka mała fabryka Kruniczewa w domu.

SAMSUNG

 

5) Montaż śluzy, napędu i przejść między sekcjami. Zdecydowałem się też na nieco lepsze wymodelowanie paneli słonecznych, zgodnie z dostępnymi ilustracjami koncepcyjnymi. Umieszczone na skrajach kadłuba wyglądają dużo ciekawiej, niż trzy większe na centralnej części, wprowadzone w późniejszych modelach, nie mówiąc o tym, że lepiej się trzymają i nie odkształcają jak tamte dużo.

SAMSUNG

 

6) Stacja Salut 1 w pełnej krasie. Na kadłubie, jak pisałem, brakuje malowania elementów na jego wierzchniej stronie. W ostatecznej wersji modelu zostało to uzupełnione.

SAMSUNG

 

7) Część, której nie lubię – montaż pojazdu Sojuz. Malowanie zgodne z ilustracjami koncepcyjnymi, odpowiada temu, jakie prawdopodobnie było w trakcie misji Sojuz 10 i 11. Nie lubię Sojuzów sklejać, bo ten kulisty moduł to straszna papranina, a jak się używa kleju, który łapie kontaktowo, to w zasadzie ma się jedną próbę na złożenie modułu do kupy. Postanowiłem też na własną rękę poprawić tu błąd konstrukcyjny i dodać zakładki do których klei się czoło z modułem dokującym – nie jestem pewien, jak miałoby się trzymać inaczej, zawsze coś w tym miejscu zostawiałem jako punkt styku.

SAMSUNG

 

8) Klejenie niewdzięczne, ale ten mały wyszedł całkiem dobrze. Podobnie jak w przypadku stacji – wygięte panele, znów – na podstawie tej samej ilustracji.

SAMSUNG

 

9) Finalny wygląd modelu – radziecka stacja orbitalna Salut 1 (DOS-1) z dokującym do niej pojazdem Soyuz 11. Na bokach widnieje nazwa Zarja – decyzję o nadaniu programowi nazwy Salut podjęto w ostatniej chwili i nie została przemalowana. Tę samą nazwę nosi obecnie pierwszy wyniesiony moduł Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, w której konstrukcji znajduje się również moduł Zwiezda – bezpośredni potomek Saluta 1, wyglądający z zewnątrz prawie identycznie (za wyjątkiem tylnego napędu, zastąpionego w stacji Salut 6 drugim portem dokującym).

Salut 1

 

Do pobrania:

Salut 1 + Soyuz 11 – papierowy model do sklejania. Skala 1:80

Projekt: John Jogerst, modyfikacje za zgodą autora: Bartek „godai” Biedrzycki. Model wyłącznie do użytku osobistego i edukacyjnego, nie do sprzedaży, nie do wykorzystania komercyjnego.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba