112. Lubić swoją pracę

…podobno warto, bo wtedy praca będzie przyjemnością. Tak mówią.

Kajetan i Marek

Dawno temu, rzekłbym, że wręcz bardzo dawno, ktoś w dziale kreatywnym mojej firmy zasugerował zgłaszanie pomysłów na formaty. Programy, w sensie, różne takie. Ponieważ od dawna chodziło za mną zrobienie animowanego CMD, to odgrzałem ten pomysł, przy małej pomocy Larry’ego przepakowałem, potem skleciliśmy z tego pilot, a potem pomysł został zapomniany.

Leżał tak chyba do zeszłego lata, gdy został przypadkiem znaleziony, odkurzony, a następnie pokazany. I znów pokazany. I znów pokazany. Po drodze uzupełniona została dokumentacja projektu, zrobiona prezencja, odświeżone to wszystko. I w końcu jakimś dziwnym zrządzeniem losu trafił się klient, który zamówił serię próbną.

Pięć odcinków po dwie minuty.

I siedzę ja tak teraz i klepię te animacje. I fani Co mówiłem, durniu? na pewno będą zadowoleni, bo to jest podobny poziom suchara, tylko cycków więcej.

Ale świat chyba stoi na głowie, bo co to się porobiło, że to ja robię oprawę graficzną do cudzego scenariusza?

Kartka

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Fidel

    A można to gdzieś zobaczyć? Jakieś zajawki? A jak nie można, to kiedy będzie można?

    •  Na razie nie można, bo montujemy serię próbną dla klienta.

      I teraz tak: jeżeli klient się zdecyduje i kupi, to na stronach klienta będzie hulało. Wtedy podam bez wątpienia link.

      Jeżeli klient się nie zdecyduje i jednak nie kupi, chociaż wiadomo, że wolelibyśmy tego uniknąć, wtedy puścimy to na kanale firmy. A wtedy bez wątpienia podam link.

      Tak się sprawy mają na dziś.

      Możliwe, że będę mógł wrzucić jakiegoś pilota, zrealizowanego osobno oprócz serii próbnej, z prezentacją postaci, ale to zależy od decyzji biura producenckiego, więc na razie tylko zapodaję grafiki. Na profilu GŚ na FB pewnie jeszcze z jedną czy dwie dorzucę w trakcie.

  • Au

    ale się porobiło.