Lego Strikes Back

Niedawno relacjonowałem tu tragiczną historię Steph i Mii, które muszę mieszkać w jednym domu, chociaż się nie cierpią. W tym domu konkretnie – oto wersja ostateczna, z wieżą, na wzór willi konstancińskich, gdzie ten element architektoniczny jest wyjątkowo popularny.

LEGO

Zna jednak historia przypowieść o królu, co na polu walki znalazł rycerza powalonego. Rycerzowi wnętrzności walały się po ziemi, a wbite w nie były trzy włócznie. Król spytał rycerza, czy to boli, na co ten odrzekł „To mniej boli niż zły sąsiad”. Idąc za tą starą maksymą postanowiliśmy dzisiaj z Zu rozdzielić zwaśnione sąsiadki, w czym wydatnie pomogło znalezienie drugiej płyty podstawowej. I tak oto zamieszkały w dwóch, sąsiednich, lecz już nie połączonych, willach.

lego_002

Pierwsza z nich to niewielki, oszczędny w bryle budynek z pewną jednak klasą, szerokim balkonem od frontu i poddaszem.

lego_003

Druga natomiast budowla, to styl raczej tzw. „dorobku komunistycznego”, kwadratowy miniblok wielopokoleniowy. Ma nawet własną altanę śmietnikową.

lego_004

Miłego dnia.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Lego najdroższa zabawka świata. Jak byłem dzieckiem to miałem nawet dużo zestawów głównie tych z piratami , ale zagineły w akcji. Teraz można by je było przechandlować na allegro.

    •  Nie taka znów droga, patrząc na możliwości.

      Ja swoje oddałem, teraz trochę żałuję, że nie wróciły. Dopiero bym się miał czym bawić!

  • Ambrose

    Ja za młodu uwielbiałem klocki Lego. Ceny zestawów rzeczywiście nie są małe – szły na nie całe moje oszczędności, które ciułałem miesiącami. Statku pirackiego niestety się nigdy nie dorobiłem, chociaż zawsze o nim marzyłem. Może kupię sobie na stare lata :)

    • Ja chciałem bazę księżycową. Ale teraz inwestowałbym jedynie w jakieś małe zestawy, a z dużych, to po prostu duże ilości wszelkich klocków. Żeby było z czego budować.

      • Czytałem że współczesne zestawy lego, ograniczają możliwość budowy ciekawych konstrukcji.

        •  Trudno mi powiedzieć, na ile to prawda. Z budy dla psa i samochodu Steph trudno byłoby zrobić coś innego – myślę, że to kwestia większej ilości klocków „specjalistycznych” po prostu. Kiedyś załatwiało się to składaniem prostych elementów, teraz jest ładny, pojedynczy, bezużyteczny do innych zastosowań. Ale to nie jest nowa rzecz, myślę, że to się dzieje od jakichś 15 lat już.

          • A co myślisz o tańszych zamiennikach czyli Cobi. Szczerze mówiąć gdybym teraz był młodszy to by ich zestawy mnie by bardziej interesowały , bo zawierają wojsko i antyterrorystów, czego nie ma lego.

          •  Słabsza jakoś wykonania, tyle mogę powiedzieć po dość dużej styczności z tematem. Szczególnie ludziki.