Komiksowe podsumowanie 2012

Komiksowe podsumowanie roku 2012. Wybiórcze i subiektywne, w dodatku brak w nich takich pozycji, że aż je to skreśla.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Łukasz

    Mam mientkich Thorgali trochę, jakby co wiadomo gdzie mnie znaleźć :)
    Pzdr
    Łukasz Kowalczuk

  • Zavrote

    Również bardzo przypadły mi do gustu „Małe zaćmienia” (choć nie jestem w wieku bohaterów) i też się dziwię, że przeszły bez echa. To rzeczywiście jeden z lepszych komiksów wydanych w tym roku. Tak w ogóle – mam wrażenie, że przedstawione tam postaci mają tak naprawdę ten sam problem, tylko został on ujęty z różnych stron.

    •  Ja nie wiem, czy wszyscy w ogóle nie mają tego problemu – sami nie wiedzą, czego chcą, nie chcą tego, co mają, chcą coś, czego nie mają i w ogóle miotają się trochę…

      • Zavrote

        No to między oczy: problemem bohaterów „Małych zaćmień” jest życie seksualne i (zwłaszcza) monogamia, a do tego są w wieku, gdy uświadamiają sobie przemijanie, co tylko pogarsza sprawę.

        •  To mocne uproszczenie :D Ale tak, w dużej mierze jest to oś obrotu ich problemów.

          • Zavrote

             Uproszczenie, bo po skróceniu sprowadziłem te ich problemy do wspólnego mianownika. Jakbym miał coś więcej (znów) o tym napisać, to zacząłbym z powrotem obklejać tę oś szczegółami. A fakt, że taką oś da się rozpoznać, świadczy o tym, że fabularnie komiks jest dobrze skonstruowany, a więc jest dobry. Czego należało dowieść :).