Polski trop Barbary Gordon

Barbara Gordon.

Każdy, kto chociaż trochę zna komiksy z Batmanem wie, że Barbara Gordon to rudowłosa córka komisarza Gordona, bibliotekarka, przywdziewająca nocą strój Batgirl – aż do chwili, gdy kula Jokera strzaskała jej kręgosłup, skazując ją na wózek inwalidzki. Przykuta do wózka stała się Oracle, zapewniając Batmanowi zaplecze wiedzowe i wsparcie informatyczne ze swoje kwatery w wieży zegarowej. Aż do resetu, kiedy wróciła, w pełni sprawna, ponownie jako Batgirl.

Nic nowego, generalnie, powiecie. Każdy zna tę historię. Ale co wspólnego ma Barbara Gordon z Polską i zagadkami kryminalnymi na naszym gruncie? Otóż… wszystko.

Larysa Zajączkowa-Mitznerowa, znana także jako Maria Trzcińska, była urodzoną w Kijowie w 1918 pisarką. Pracowała w wydziale prasowym URMu, w „Życiu Warszawy”, „Robotniku” czy „Przyjaźni”. Tłumaczyła z rosyjskiego dla drugiego obiegu.

Napisała wiele książek kryminalnych, m.in. „Adresat nieznany”, „Błąd porucznika Kwaśniaka”, „Ćmy” (brzmi znajomo) czy „Spotkanie pod zegarem” (wyjątkowo pasuje do Oracle).

Wszystkie pod pseudonimem Barbara Gordon. Czy był to przypadek, czy celowa inspiracja? Karierę twórczą zaczęła w 1956 – wtedy królowała u boku Zamaskowanego Krzyżowca Kathy Kane. Córka komisarza gothamskiej policji przywdziała strój dopiero w 1967, wydaje się to więc wątpliwe. Sama Mitzner nic nam w tej sprawie już nie powie, zmarła niecały rok przed publikacją „Zabójczego żartu”, który komiksową Gordon wysłał na wózek inwalidzki.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba