DzL 003 – Las deszczowy

We dwóch wędrujemy przez deszczowy las, który przyprawia nas o drżenie z zachwytu. Są świetliki, zwierzęta i historia, a potem tradycyjne radosne pieprzenie i nasze miasto.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • gacy

    Nie mogliśta głupie ćwoki zadzwonić?

    • Już cię widzę jak w deszczu idziesz z Klarysewa na skarpę oborską.

  • Andrzej Famielec

    Nie no jestem inspiracją, ale powiem, że Dziady z Lasu wychodzą na polany intelektualności małoojczyźnianej. Odcinek dobry, zaskakująco symboliczny i jak chyba nie powinienem pisać i słuchać go pod piwem napoju z zielonych szyszek. Tak trzymać, bo t odobry odcinek i wiele mówi o tym, co się dzieje u Was i z Waszej perspektywy. Kocham takie odcinki. Wypijcie następnym razem moje zdrowie.

    •  Boję się, Andrzeju, że to taka wycieczka trochę przypadkowa. W czwartych dziadach przebiegamy jedynie skrajem tej polany i to też w dużym pędzie.

  • Pingback: Podcastofon – Tydzień 38 2012 r. – porażka()

  • Pingback: Dzikie Miasto » Blog Archive » Małe ojczyzny()