Cud myśli inżynierskiej

Śmieszą mnie te wszystkie „mikrosamochody” w stylu Smarta. Takie podrasowane Melexy, zdatne może do parkowania w centrach handlowych, ale już zakupów do nich nie zapakujesz.

Czasem jednak trafia się projekt, który budzi mój zachwyt. W tym wypadku projekt rdzennie polski, bo wykonany na rdzennie polskim podwórku, na bazie polskiego (chociaż może nie rdzennie) samochodu produkowanego seryjnie.

Panie, panowie, oto „wąska Warszawa”:

Szkoda tylko, że nie została dokończona. Taka strzała na drodze musiałaby wyglądać niesamowicie.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • nicun

    Za wąskie na samochód. Wydaje mi się, że ktoś budował łódź podwodną – co by tłumaczyło brak kół.

    •  Bo to trochę jak myśliwiec. Dwa miejsca gęsiego ;)

      Na łódź się nie nadaje, brak szyb skutecznie uniemożliwiłby funkcjonowanie pod wodą.

      • nicun

        Ja nie widzę przeszkód. Nie takie rzeczy w Polsce działają.