Zrób to sam, w komiksie i w kosmosie

A więc…

Nie zaczyna się zdania od „a więc”. Dzisiaj więc będzie dalszy ciąg opowieści o najnowszym zeszycie CMD, który jednocześnie będzie zeszytem ostatnim. I więcej nie planuję.

Tutaj część nakładu, a konkretnie Wariant B leży i czeka na złożenie. Złamanie znaczy. No, na pół w każdym razie. W tle legendarny długi zszywacz, który jest ze mną od lat i który wielbię nie tylko ja.

Tu natomiast jest prawie kompletny nakład: z prawej Wariant A, czyli czarno-biały środek, z lewej Wariant B, czyli wersja lepsza, bo trochę kolorowa w środku i z dużo lepszym pin-upem. Wiadomo, kiedy jest dobrze…

Jednocześnie informuję, że zamówienia na zbiorcze CMD zostaną zrealizowane, ale nie przed ani nie na FKW – wybaczcie, nie zdążę. Jednak pamiętam i dostaniecie swoje zamówione egzemplarze, wszyscy pięcioro.

Tymczasem komiksy komiksami, a ja w ramach wprawki do powrotu do pisania machnąłem mały fanfic. Pierwszy fanfic w swoim życiu, jeśli nie liczyć niedokończonego opowiadania o wyprawie Pirxa na Deneba, które pociskałem chyba w 5. lub 6. klasie podstawówki.

Inspiracją były fanowskie rozważania n/t tego, co mogło / musiało stać się z padawanem Anakina, żeby III epizod miał sens. Wszyscy oczywiście przeoczyli fakt, że skoro Flanelowiec nie miał najmniejszych oporów pozmieniać dialogów w OT, aby zgrać ja z prequelem, to nie będzie się wahał np. dograć jednej wypowiedzi Yody i zmienić jednej wypowiedzi Windu w wydaniu BD, aby nagle Wojny Klonów zaczęły bytować w kanonie.

Póki co jednak, postanowiłem oprzeć się na założeniu, że Tano zlecono misję i dzięki temu nie było jej w Zemście Sithów i ominął ją Rozkaz 66. W związku z czym, jako, że nic w Galaktyce nie ginie, musiała się w końcu znaleźć.

I o tym jest mój fanfic, streszczając ten nieco przydługi wstęp. Przeczytać go można albo na Pandamianie, albo na FanFiction.net. Do wyboru. Po angielsku oczywiście. Nie wspominałem?

A tu alternatywna wersja grafiki, oparta o wygląd boxów DVD.

Dziękuję za uwagę.

Acha, jak ktoś przeoczył: Pomnik absurdu w Konstancinie-Jeziornie. Wykopywać, polecać i w ogóle rozsyłać ten link gdzie popadnie.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • nicun

    Ha! Ja już mam CMD :]

    • Przynajmniej dobrą wersję?

  • nicun

    Wersja jak najbardziej prawidłowa.
    A co? Komuś zabrakło?

    • W żadnym wypadku, wystarczyło dla wszystkich chętnych. Tak z ciekawości pytałem.