Antologia za dychę

Ni mniej ni więcej, dosłownie i w przenośni, ot, antologia za dychę.

Mowa o wypuszczonym niedawno przez JPF tomiku zbierającym pokłosie konkursów na komiks utrzymany w stylistyce mangowej. Który, niestety, nie prezentuje „polskich twórców mangi” od najlepszej strony. Boję się trochę pomyśleć, że być może prezentuje ich od strony najlepszej jednak, a to źle świadczy o ich możliwościach.

Cała antologia to malutka, 90-stronicowa książeczka, prezentująca 10 historii, których merytoryczny i warsztatowy rozstrzał jest zaiste imponujący.

Antologię otwiera Ten Anny Janowskiej i graficznie jest to jeden z lepszych komiksów w zbiorku, chociaż ma spore wady. Niektóre kadry są świetne – wręcz, rzekłbym, podręcznikowe. Zupełnie, jakby wykonane były pod dyktando książkowe. Inne pozostawiają wiele do życzenia, przez co w tej warstwie opowieść jest bardzo nierówna. Dodatkowo fabuła niestety nie dosięga do poziomu oprawy – jest raczej sztampowa, zupełnie niepotrzebny w, zdawałoby się, poważnej historii gejowski żart i parę innych potknięć.

japan_fest_ich_dwoch

Moim faworytem jest bez dwóch zdań komiks Ich dwóch Pakulskiego i Rusewicza. Widać na pierwszy rzut oka, że rysownik ma to, czego brakuje praktycznie wszystkim pozostałym – własny styl i dobry warsztat. Kreska jest czysta, bardzo profesjonalna, dobre operowanie kadrami i zagospodarowanie strony to mocny atut. Również sam scenariusz, chociaż prosty i prawie banalny, przywodzi na myśl takich mistrzów „pisania o niczym” jak Taniguchi. Ich dwóch, trochę sentymentalna opowieść o ojcu i synu, to jedyny komiks na naprawdę zawodowym poziomie. Może dlatego, że sam jestem ojcem. A może dlatego, że to po prostu dobry komiks.

Warto też zwrócić uwagę na Brzemię z ciekawą, realistyczną kreską, które niestety popada trochę w narracyjny chaos. Niezłe jest Samurai RLZ! – o ile ktoś lubi żarty super deformed w stylu Pabla. No i dwa komiksy Tomasza Kleszcza – jeżeli ktoś lubi kalkę ze środkowego Otomo, to graficznie mogą podejść, chociaż widać głównie inspirację i braki warsztatowe. Fabularnie – jak zawsze – zupełnie nie wiadomo, o co chodzi w tych dwóch historiach.

Reszta jakoś zupełnie nie zapadła mi w pamięć, prezentując w miarę typowy poziom fanowskich historyjek obrazkowych ze sztampowymi fabułami, kuriozalnymi zwrotami akcji i oprawą graficzną w stylu „nadal się uczę, ale mam dużo zapału”.

Nie ukrywajmy jednak, że za dychę warto ten zbiorek kupić chociażby dla Ich dwóch. No i zawsze to ciekawa inicjatywa, bo środowiska mangowców kiszą się we własnym sosie, w swoim osobnym getcie wewnątrz getta, a dzięki Japan Fest mamy możliwość wglądu w umiejętności i możliwości pewnej, dość sporej i ciekawej jednak, grupy młodych (tak przynajmniej się wydaje) twórców.

Precz z antologiami, niech żyją antologie!


japan_festJapan Fest Book no. 1
Antologia

Format: 120 x 170 mm
Objętość: 90 stron
Oprawa: Miękka
Papier: Offset
Cena okładkowa: 10,95 zł

Wydawnictwo: JPF

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba