Wspomnień czar

Zaczynać swoją przygodę z pracami Otomo od Akiry można, aczkolwiek jest to start z grubej rury. W dodatku skompletowanie polskiego wydania to zadanie karkołomne, z obcymi nie jest wiele lepiej. Warto zresztą wczuć się odrobinę i poczytać coś jednak lżejszego kalibru.

memories_fireballZ pomocą w takiej chwili przychodzą zbiory opowiadań. Jednym z nich jest Memories. Na podstawie tytułowego opowiadania powstało zresztą anime, całkiem przyzwoite.

Muszę przyznać, że to cholernie nierówny zbiór. Bardzo różnorodny, ale zawiera chyba materiał z kilku ładnych lat, więc jest duży rozstrzał jakościowy niestety. Chociaż może to tylko ja – nie wszystko mi podchodzi.

Zaczyna się ten tom od króciutkiego opowiadania s-f i chyba z tego gatunku opowieści są najlepsze. W każdym razie odnoszę wrażenie, że to one nadają dominujący ton całemu tomikowi. Znajdziemy tu m.in. tytułowe Memories – ciekawą, nostalgiczną wariację o kosmicznym złomie i sile uczuć; Electric Bird Land o cybernetycznych nadzorcach; Farewell to all weapons – rodzaj komiksowego antywojennego protestsongu o gorzkiej wymowie; czy wreszcie postholokaustowy szort w pełnym kolorze.

No i przede wszystkim Fireball – dla mnie osobiście jest to rodzaj preludium do Akiry. Tak samo jak tam mamy podziemną siatkę terrorystyczną, ludzi obdarzonych zdolnościami psychokinetycznymi, demoniczną instytucję rządzącą wszystkim, ale także inteligentny komputer i kilka innych smaczków. Wielka szkoda, że to opowiadanie nie zostało nigdy skończone – w każdym razie nie tak, jak planował to autor, który ostatecznie do drugiej wersji Fireballa nie zasiadł, bo wziął się za pracę nad Akirą. Obecny kształt finału zostawia spore uczucie niedosytu – tak naprawdę nie wiadomo, co się ostatecznie wydarzyło. Oczywiście komentarz samego Otomo dużo daje, ale nie jest to właściwy sposób podawania komisu czytelnikowi.

Zwraca uwagę wspomniany Farewell to all weapons; wersja w tym zbiorze jest w całości pokolorowana przez Amerykanów, chociaż w oryginale kolorowe były zaledwie cztery strony. Nie rozumiem takich zabiegów, ale najwyraźniej na świecie więcej jest ludzi pokroju Roya-van-becka z forum Gildii, którzy uważają, że czarno-białe nie jest komiksem. Motyw jest dość ograny, ale nie zwraca się na to uwagi – oto kilku komandosów natyka się w opustoszałym mieście na robota bojowego. Jest obowiązkowo „młody” na pierwszej akcji, jest zwalniany do cywila stary wyga na ostatniej akcji, jest też kilka innych postaci, których nie mamy za bardzo czasu poznać. Ten komiks to bardzo głośny protest przeciwko wojnie i militaryzmowi w ogóle – chociaż mało odkrywczy, zgrabnie piętnuje absurdy zbrojeń i konfliktów, a przy tym nie drażni zbytnio tanim dydaktyzmem.

memories_flowerJeszcze silniejszą wymowę ma Flower. Na zaledwie kilku stronach, w dodatku niemych, Otomo nakreśla postholocaustowy świat bez żadnej, zdawałoby się, przyszłości. W takim świecie są jeszcze ludzie, którzy cenią proste wartości, takie jak na przykład życie. To dzięki nim właśnie może się ono odradzać, chociaż nie wpływają na to w sposób, którego moglibyśmy się spodziewać.

Absolutnym mistrzem w kategorii parodii jest Hair. Nawiązanie do znanego musicalu nieprzypadkowe. Oto grupa kontestatorów, miejskich partyzantów, którzy zwalczają system poprzez zapuszczanie włosów i zaniedbywanie higieny osobistej. W sterylnym świecie przyszłości są zbyt dużym zagrożeniem dla porządku i zdrowia publicznego, aby można pozwolić im istnieć.

Fani absurdalnego humoru będą też prawdopodobnie zachwyceni Kronikami z planety Tako i parodiami z serii That’s amazing world, przetwarzającymi zachodnie mity i legendy.

To dość bogaty, przekrojowy zbiór. Miejscami nierówny i o tematyce strasznie rozstrzelonej, ale jednak Otomo jest marką samą w sobie. Ktoś taki rzadko pozwala sobie na fuszerkę, a jego fuszerka i tak potrafi trzymać poziom przyzwoity.

Na pewno jest to tom, po który sięgnąć warto – nie tylko, jeśli jest się fanem mangi. Być może nawet warto nim nie być.


MemoriesMemories
Scenariusz i rysunki: Katsuhiro Otomo
Druk: czarno-biały i kolor
Oprawa: miękka
Papier: offset
Cena okładkowa: £8.99

Wydawca: Mandarin

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba