45. Chwila nieuwagi

Jak się nawet obiad robi, to trzeba dzieciaka ogarniać.

Tak, to są flamastry. Na szczęście użyła tych zmywalnych.

flamastry

Dziś słowo na niedzielę jest w sobotę, ale nie mogę odmówić sobie i czekać z tym zdjęciem.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Rob

    Panie, to już nie dziecina, tylko podlotek! :)

  • Rob, proszę cię, nie denerwuj ojca „podlotkami” :D

  • makowiec

    fajna fota…
    fap fap fap

  • Ystad

    godai, patrzę na tę fotę i nasuwa mi się jedna myśl. – musisz się częściej golić, bo Twoja córka chce się do Ciebie upodabniać ;)

  • @Ystad: brody przecież nie zapuści :D

    @Janek: tym razem przesadziłeś, i to wcale nie trochę.

  • au

    Ty znasz tych zboków po imieniu?

  • tygrysica

    dziewczę jak malowanie. hoho.