31

Bardzo mi

miło było

dzisiaj.

Bo tyle ludzi pamiętało. Zaskoczyło mnie kilka telefonów z rana – na serio. Spodziewałem się maila, czy zagadnięcia na gadu, a tu nagle tak zacnie, tradycyjnie, się ludzie odezwali.

I mimo, że dzień był pracowity, to jakoś nikt nie miał kłopotu z tym, że zerwałem się z roboty. I Żona i Zu od samego rana się o mnie zatroszczyły. I kilka dobrych rozmów mi się przytrafiło, bo ludzie rzadziej ze sobą gadają niż dawniej. I młodsza z sióstr mnie zaskoczyła. I parę jeszcze rzeczy.

A wieczorem obejrzeliśmy Wielkiego Szefa (czy wy też macie wrażenie, że Szef, w scenie tuż przed finałem, jak ma okulary i klatkę z kanarkami to wygląda jak Szymon Holcman? [Szymon, bez urazy :D Jak ci się dziecina chowa?])

Słuchajcie, dziękuję wam wszystkim. Fajnie jest mieć dookoła siebie wszystkich was. Na serio.

Acha. I pamiętajcie o Bałtyckim Festiwalu Komiksu. I zajrzyjcie na odświeżone Comix Grrrlz.

PS. A na deser była reklama plejfresz z Brusem. Ktoś kojarzy z czego to fragment był? Ze Wściekłych Pięści?

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba