Sejtan koronejtan!

Argh! Argh! Sześćset sześćdziesiąt sześć kozłów! Argh!

I soja. Soja. Piekło i szatani.

sejtan_koronejtan

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • kmh

    Brawo, wreszcie odkryłeś wegeński żart z taaaaaką brodą.

  • Omijam soję szerszym łukiem niż ty alkohol, więc ci się zrewanżuję takim tekstem, jak też coś odkryjesz :D

    Dla mnie to była nowość, bo pierwsza raz mnie cholera zaniosła w te półki. Ala zaryzykowała zresztą parówki sojowe i już ni9kt nigdy w tej rodzinie nie popełni ponownie tego błędu.

  • kmh

    Ja tego nie piszię z jakąś zgryźliwością, każdy kto odkryje w pewnym momencie seitana wpada na ten żart :)

    Jak szukasz dobrych rzeczy z soi, to pójdź na tofu do warszawskich restauracji z sieci Chinatown, pycha.

  • Zapomniałem dać uśmiechniętej ikonki, żeby moja odpowiedź nie była p0nura? Cholerny internet!

    Próbowałem tofu, dzięki, ale nie. Jedyne co z soi, to sos i zupa miso dla mnie, jednak.

  • kmh

    A jakie tofu? Bo tofu tofu nierówne, niestety, ale za to z Chinatown daję rękę.

  • Nie wiem jakie. Gdzieś w jakiejś jadłodajni jakieś.

    Wiem za to jakie gumbo jadłem ostatnio – świetne :)

    Jak trafię na Chinatown, to coś spróbuję, bo nie jestem zasadniczo przeciwnikiem dań jarskich – po prostu nie widzę sensu w nie jedzeniu mięsa.

  • Rob

    Na żołądku lżej, ale to chyba jedna z nielicznych korzyści, tak naprawdę.

  • JAPONfan

    Szybciej sie robi i mnie zmywania. I dłużej w lodówce można trzymać. I sa tańsze.
    Wspominałem ze mniej zmywania?

  • Mam zmywarkę.

  • au

    raz zaryzykowałem kotlet sojowy i never again.

  • No bo jak mięso z rośliny? To tak jak obrońca cyrkowych zwierząt w skórzanych butach, Eska Rock, albo Skrzypczyk – naukowiec.