Złote buchacha

Dla organizatorów tegorocznego WSK. Potrójne.

W związku z tym, że „takie są realia” stolik na giełdzie kosztuje 600 złotych plus VAT. Za dwumetrową ladę + półkę. Mnie półka na wała, ale rozumiem, że poważniejszym wydawcom się przyda.

Szkoda.

W zeszłym roku stolik kosztował 100 złotych – nie wciśnie mi nikt żenującego kitu, że recesja 600% nas dopadła przez rok. Tekst o realiach jest rozbrajający.

Trudno. Szkoda, że konwent, który dla wielu giełdą stoi, próbuje giełdę zabić (chociaż ponoć „stoiska już się kończą”).

Jeśli ktoś będzie chciał kupić Kolektyw lub Szramę, to niech mnie szuka. Będę miał plecak towaru.

A w Łodzi, na kilkukrotnie większej i poważniejszej imprezie stoiska po 50 złotych. Łódź to prowincja i Polska F, ale nawet ta perspektywa nie usprawiedliwia takiego przebicia.

Gratuluję i ponownie – złote buchacha dla organizatorów. Osobiście wam wręczę, jak przyjdę. O ile bilety wstępu nie będą kosztowały 120 złotych.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • bartku – może ci się nie ostało nic z działalności samorządowej w pamięci, może dlatego, że jak na dowolnych targach tam budowano stoiska, to płacono za to z dotacji i to w cale nie małe sumy. tutaj organizatorzy (miejsce powinno ci dać dużo odpowiedzi;d) widać uznali, że za takie rzeczy to płacić powinny wystawcy.

  • Paweł!

    Pamiętam. Tylko tak powiem – dla mnie to jest próg bólu, za cenę tego stoiska, na którym sprzedam 200 komiksów, to ja mogę wydrukować 2/3 kolejnego.

    Drogie miejsce? To po co takie drogie wybrali?

    Budowa stoisk droga? Stoliki złe były?

    W zeszłym roku stoliki były po 100 złotych – widać się dało. Bez półek i nie w centrum, przyznaję, ale to nie o to chodzi chyba, żeby było ładnie, centralnie i drogo.

    Widzę oczywiście argumenty drugiej strony. Ale dla mnie giełda jest zamknięta. Ale w sumie, po co na giełdę wpuszczać drobnicę?

  • JAPONfan

    Stoisko na MFK jest droższe niż na targach slubnych z bajerami? What matko stoiczna.

  • gili (z pracy)

    można po staremu czyli rozłożyć komiksy na gazetce na ziemi i jechać.

  • Rob

    Napisałbym coś o „mordercach polskiego komiksu”, ale ten tekst przewalił się już przez tyle blogów, że już sobie tu daruję.

  • Najśmieszniejsze jest to, że ten problem (czytaj: cena z dupy) mają nie tylko mali gracze tacy jak DP czy Robert Zaręba, ale normalne, pełną gębą wydawnictwa, które też biorą stoiska na spółkę, bo nie mają ochoty płacić kosmicznej kwoty za dwumetrową ladę.

  • Ciekawe ile takich stoisk w ogóle będzie przy takich cenach..

  • Daj jakieś zdjęcie, żebym wiedział, kogo szukać.
    Rycerze Janki też będziesz miał? Weź mi jednego, oferta wymiany na portera nadal aktualna. ;-)

  • Rycerze jeszcze jakieś ostatnie są. Makowca ścigaj, on trzyma magazyn.

    Zdjęć moich od pyty się tu wala, zresztą ci Łukasz albo kamehameha pokażą. Będę pewnie miał kapelusz, a w porywach córkę.

  • kmh

    Zgroza. To będą w takim razie 3 stoiska, ze wszystkimi 18 wystawcami jacy zwykle się przewijają przez te „targi”. akurat wyjdzie po 100 zeta.

  • skarza

    no super. tez mam nadzieje, ze bilety beda w nieco przyzwoitszej cenie.

  • JAPONfan

    Bilety beda musialy zrekompensowac braki w wystawcach.
    „handel komiksami w czasach kryzysu”

  • skarza

    no przeciez stoiska juz sie koncza

  • Ystad

    godai trzymaj tam Szramę i Kolektyw dla mnie w plecaku :P

    może Cię znajdę, tylko że Ty taki mało charakterystyczny….

  • Z tego co się zorientowałem to biletów nie będzie.
    Mówiąc inaczej, wstęp na WSK będzie wolny.

  • No to świetnie. Szkoda, że tacy jak ja mają zapłacić w takim razie za wjazd dla wszystkich.

  • pjp

    Możesz nie płacić. Masz wybór.

  • No mogę.

    W sumie nikt z wydawców nie musi.

    Ani płacić, ani handlować tymi swoimi komiksami na tym całym konwencie.

    Obejdzie się organizatorom bez handlowania tymi całymi komiksami.

    Będzie stoisko CK, niech się gawiedź zadowoli.

    Kogo obchodzi, czy jakieś zasrane komiksy będzie można kupić na tym prestiżowym konwencie. Nie po to tam ludzie jadą, żeby cokolwiek kupować.

  • pjp

    No ja na przykład nie po to ;). Zakupy i tak później w CK zrobię.

    CK jakoś sobie musi odbić koszt spotkań, więc sam widzisz jak jest. Oni organizują i ustalają ceny. Inni wydawcy zapłacą – to fajnie, będzie wpływ za stoiska za ceny z dupy, nie zapłacą – też dobrze, bo CK wtedy więcej sprzeda u siebie.

    Wiem, że cena jest kosmiczna, ale widzisz, bilety są za darmo. A spotkania są w moim przekonaniu bardziej dla fanów niż wydawców. I tak powinno być – fani na pierwszym miejscu. A że WSK zaspokaja głównie interesy tylko jednego wydawcy i jednego sklepu – to nie Łódź, nie ma stowarzyszenia itd., więc nie dziwota. No i zawsze pozostaje konkurencyjna impreza, prawda?

    Na przykład jutro w Kawangardzie ;).

  • Tak, wiem. Szkoda, że nie będę miał towaru.

    A to Kawangarda w końcu? Bo Gonz mówił, że nie wiadomo.

    Ja i tak zrobię spotkanie promocyjne przed WSK, generalnie chodzi jednak o coś innego.

    O ćwierć grama szacunku.

    Poza tym, wiesz, dużo ludzi jednak korzystało z festiwalowych zniżek, pudeł ze starociami, itp. Nie każdy ma w mieście buców i CK jednocześnie.

    Dla mnie cała ta sprawa jest bardzo przykra. I wiem, z rozmów, że nie tylko ja tak myślę – inni wydawcy też. Nie wiem, jak Kołodziejczak, ale cała średnia i mała stawka – owszem.