godai | 05.10.2008, o 18:00 | W kategorii Słowo na niedzielę

Pozdrawiam i dziękuję.

Łukaszowi, że pamiętał. Bartkowi, że zadzwonił. KRLowi za pokazanie Kroniki. Śledziowi za kanapkę. Mateuszowi za rozmowę o córkach. Grzegorzowi za rozmowę o młodym pokoleniu komiksiarzy. Karolowi za dobry humor. Rafałowi za ciepłe słowo. Przemkowi za piwko i rozmowy. Michałowi za współpracę. Wojtkowi za pizzę z kalmarami. I tak dalej.

Mógłbym wymienić jeszcze pół setki komiksiarzy, których spotkałem w sobotę i w niedzielę.

Kupiłem sobie stosik komiksów, odnowiłem i zawarłem masę znajomości.

Przypaliłem cygaro Giraudowi i piłem z Rosińskim. Obaj sympatyczni. Przy tym piciu, to w ogóle było pińcet komiksiarzy polskich, znanych tu i ówdzie, mniej znanych, chcących być znanych i nie znanych.

Udało nam się poprowadzić panel W Cieniu Nietoperza z dosyć dobrym skutkiem, nawet, jeśli odrobinę dryfowaliśmy.

Dowiedziałem się, że 300 przypomina filmy Leni Riefenstahl.

Prawdę mówiąc, to co ja tu będę pisał – w nadchodzących dniach pewnie posypią się recenzje, bo obaj się trochę doposażyliśmy. No i oczywiście zapomnieliśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie z przetrąconymi rękoma.

I nic nie przebije sceny, w której śpiewaliśmy Gonzowi Sto lat z okazji dzisiejszych urodzin. A gdy zapadła już cisza, Grzegorz Rosiński zaintonował Jeszcze jeden, jeszcze raz! Szacun, panie Grzegorzu. Sto lat, Przemku.


Inne wpisy być może podobne:


dodajdo.com dodajdo

Wpis opublikowany , o 18:00 w kategorii Słowo na niedzielę. Możesz śledzić komentarze przez RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz, lub trackback z własnej strony.

13 komentarzy

    JAPONfan dnia 05.10.2008 @ 20:40

    Nie pochwaliłeś sie ze panel o Batmanie dał świadectwo że komiks w polsce nie zginie i czytaja go tacy ktorzy urodzili sie po upadku tm-semic.


    godai dnia 05.10.2008 @ 23:06

    Zasadniczo nie wdawałem się w detale, bo ta relacja miałaby długość jak stąd do Tokio.


    karolkonw dnia 06.10.2008 @ 09:09

    było w pyte
    dziękuje


    gonz dnia 06.10.2008 @ 17:08

    też się podpisuję.


    kolec dnia 06.10.2008 @ 17:59

    O, Ser-ce jest, kiedyś drogo sprzedasz na Allegro :3

    Wędrowca też kupiłem, przeczytałem jedną historyjkę i zapowiada się supersmacznie.

    Pozdros


    godai dnia 06.10.2008 @ 19:33

    Łyknąłem Wędrowca jeszcze w pociągu. Bardzo dobry zbiór. Jeszcze mam spod jego ręki Ikara, ale to sobie odkładam na później.


    Grim dnia 06.10.2008 @ 21:37

    Ten Rafał od ciepłego słowa to ja, czy nie ja?


    kolec dnia 06.10.2008 @ 21:53

    No widziałem, że pilnie czytałeś :) Ja wtedy od Belego Band Mawila nadrabiałem, żeby mieć porównanie z “Możemy zostać…”, bo oczywiście też kupiłem.

    A Ikar – wiadomo – na deser.


    godai dnia 06.10.2008 @ 22:01

    @Grim: niestety nie. Ten w skórzanej kurtce z pasami.

    @Kolec: to był, jednym słowem, pociąg do komiksu relacji Łódź-Warszawa. Wszyscy czytaliśmy.


    Grim dnia 06.10.2008 @ 22:23

    Aha….tak też sądziłem…


    izeq dnia 07.10.2008 @ 00:54

    batmanowy panel wam się udał, nie smęciliście, ciekawie pogadaliście. Szkoda tylko, że nie było trochę dłużej. I dziwię się że nie wspomniałeś o tym chłopcu który zabłysnął wiedzą. Ile on miał lat? Góra 8-9… Za rok będzie z wami prowadzić? ;>


    godai dnia 07.10.2008 @ 09:40

    izeq: chłopak był faktycznie mistrzem, jakbym widział siebie sprzed 20 lat. Nie wspomniałem, bo nie wspomniałem o 90% tego, co się wydarzyło.

    Dłużej chętnie, ale nas po prostu wyprosili dyskretnie z sali, bo i tak już przeciągnęliśmy strunę z czasem, więc dlatego o filmach tak mikro było.

    I nic o religii.


    Szłapa dnia 16.10.2008 @ 21:18

    Zaglądam dopiero teraz i od razu bardzo dziekuję. Było niesamowicie a dobre słowa ze wszechmiar Ci się nalezały! Pozdrawiam serdecznie i czekam na komiksy.


Zostaw komentarz
Jak dodać własny awatar do komentarzy?

lub