godai | 21.09.2008, o 10:00 | W kategorii Słowo na niedzielę

Z elementarza początkującego internauty:

W miarę, jak dyskusja na Usenecie robi się coraz dłuższa, prawdopodobieństwo porównania do Hitlera lub nazistów zbliża się do jedynki.

Mike Goodwin

Ja częściej trafiałem na „faszystów”, ale zasada działa. Za tydzień o zasadzie paraolimpiady.

Zuza i gipsW piątek, w ramach obowiązków zawodowych, poleciałem z drabiny.

Nie cierpię ludzi w swojej firmie chwilami, bo są tak potwornie nieprofesjonalni i niezorganizowani, że głowa boli. W środę po południu ktoś sobie przypomniał, że w piątek jest gala otwierająca nasz nowy program, w związku z tym w czwartek trzeba tam podłączyć internet. Zupełnie przypadkiem ktoś przypomniał sobie też, że potrzebują tam takie rzeczy jak drukarki. Jeżeli ktoś pracuje 20 godzin na dobę, to, jak dla mnie, nie umie zorganizować sobie czasu. Ja ze swoją robotą wyrabiam się w 8.

W piątek rozciągając kabel sieciowy do kolejnej (trzeciej już) lokalizacji, w której miał stanąć nadajnik Wi-Fi, obsunąłem się z drzewa razem z drabiną. O tym mówię właśnie – gdyby ktoś z nich zamiast biegać dookoła krzycząc i machając rękami, powiedział mi trzy dni wcześniej, nie doszło by do tego, że teraz utykam i nie mogę dobrze dzieciaka podnieść, bo mam nadgarstek w gipsowej listwie.

I zwolnienie lekarskie, więc w najbliższym czasie pracuję co najwyżej telefonicznie. Jak to Wojtek poetycko ujął, jesteśmy teraz „brothers in arms”.

A sam program? Udał się. Na mnie zrobił wrażenie, bo widziałem go do zaplecza. Czy będzie hitem? Nie wiem. Lepiej, żeby był. Spadłem dla niego z drabiny. Mam tylko nadzieję, że redakcja internetowa ruszy pełną parą, bo póki co to chyba są braki personalne jeszcze.


Inne wpisy być może podobne:

Podziel się na:
  • Twitter
  • Wykop
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Flaker
  • Śledzik
  • Blip
  • del.icio.us
  • Technorati
  • RSS


Wpis opublikowany , o 10:00 w kategorii Słowo na niedzielę. Możesz śledzić komentarze przez RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz, lub trackback z własnej strony.

16 komentarzy

    pjp dnia 21.09.2008 @ 10:25

    E tam Bartku.
    Spadłeś z drabiny – Twoja wina.
    Gdyby nie oni, to spadłbyś po prostu kiedy indziej ;)


    godai dnia 21.09.2008 @ 10:32

    Pewnie tak. Albo nie, bo robiłbym to na spokojnie, trzy dni wcześniej, kiedy NIE padało. I być może z pomocnikiem, którego tego akurat dnia nie było.

    Chodzi zresztą o ogólny niesmak totalnym zamotaniem.


    kolec dnia 21.09.2008 @ 13:50

    Z tego już się samoczynnie robi scenariusz komiksowy, o rysowniku netkomiksów, który odrzucony z półświatka mści się na komiksiarzach.

    Who’s next?


    JAPONfan dnia 21.09.2008 @ 14:39

    „Zemsta doktora”?


    godai dnia 21.09.2008 @ 16:39

    Myślisz, że to Fu-Manchu zesłał na mnie deszcz?


    kmh dnia 21.09.2008 @ 18:09

    Fabryka Gwiazd zbiera krwawe żniwo!


    godai dnia 21.09.2008 @ 19:10

    Ja to pół biedy, okaleczony fizycznie. Pomyśl o rujnacji psychicznej dla ludzi od merytoryki :D


    Rob dnia 21.09.2008 @ 20:55

    Zycze powrotu do zdrowia. ja po Holandii nabawilem sie zapalenia oskrzeli.


    godai dnia 21.09.2008 @ 21:17

    Za mocno się zaciągałeś, pewnie?


    Rob dnia 21.09.2008 @ 21:27

    Tak, rzeska bryza znad Morza Polnocnego.


    r.sienicki dnia 22.09.2008 @ 09:44

    Brothers in arms. good one :D


    adlerski dnia 22.09.2008 @ 15:41

    nie, Belu, nie tak jak myślisz. Godai m żonę.


    Marcin "Dr.Agon" Górski dnia 23.09.2008 @ 10:10

    HAHAHA!
    Pierdoła :P


    Marcin "Dr.Agon" Górski dnia 23.09.2008 @ 10:10

    HAHAHA!
    Pierdoła :P


    Marcin "Dr.Agon" Górski dnia 23.09.2008 @ 10:10

    HAHAHA!
    Pierdoła :P


    r.sienicki dnia 23.09.2008 @ 14:58

    a skąd ty wiesz jak ja myślę, co? hę? hę? no powiedz!


Zostaw komentarz
Jak dodać własny awatar do komentarzy?

lub