3. słowo na niedzielę

Na Forum Gildii toczą się czasem ciekawe dyskusje. Dwie, które niejako sprowokowałem, to zagadnienie sprowadzające się do stwierdzenia, że tytuł w języku obcym brzmi lepiej niż po polsku – to żenada, dla mnie osobiście, ale niektórzy nie widzą w tym takiego zła jak ja; nowe natomiast, nadal trwające, to pytanie czy płacić więcej za twarde oprawy, które zajmują więcej miejsca, są niewygodne i prócz iluzoryki luksusu nie wnoszą nic do komiksu. Czasem warto zajrzeć.

Motyw Drogi dorobił się własnych trolli komentowych i flamerów. Spora część z tego to rycerze na osłach, broniący czci Świętej Alei Kopistów, na który to niezwykle zasłużony dla polskiego komiksu serwis chłopaki z MD dybią niecnie i niezacnie. Super, życzymy dalszego rozwoju, chłopaki!

Dla trolli z Alei Kojotów oraz pozostałych, którzy chcieliby, aby MD było czymś innym, niż jest, w prezencie cytat z mojego ulubionego wykonawcy, Roberta Nesty Marleya. I tak większość z was nie pojmie jego znaczenia.

Who are you to judge the life I live? I know I’m not perfect – and I don’t live to be.
But before you start pointing fingers… Make sure your hands are clean.

Wojtek dołączył do obsady „etatowej” zgodnie z tym, co zapowiadałem tydzień temu. Nie sądzę, żeby akurat jego osoba była jakimkolwiek zaskoczeniem. Pewnie ktoś teraz stwierdzi, że wreszcie dogoniłem trendy, jako ostatni dobierając sobie człowieka, ale to nieprawda. Od czasu, kiedy ruszyło Yay, cookie! przymierzałem się, tylko jakoś tak, no, nie mogłem się zdecydować. Mógłbym nawet powiedzieć, że niektórych potencjalnych kandydatów mi podebrano. Z poślizgiem, ale jest. Nie wpływa to w żaden sposób na profil grajdołka, ale być może na regularność.

Piwo dla pierwszej osoby, która dobrze wytypuje tygodniowy schemat publikacji w/g kategorii tekstów. Do odbioru osobiście, u mnie, w stolycy, na jakimś spotkaniu, lub na MFK w Łodzi.

No właśnie, będziemy obaj. JAPON z cygarem, ja z komiksami, będziemy też kręcili się wokół prelekcji o Batmanie (jak coś się nie stanie). Ze mną będzie Kwaziu (czeka w drukarni w kolejce, informacje po 15-tym) i najprawdopodobniej Rycerz Janek (idzie do drukarni w poniedziałek lub wtorek, informacje z tydzień później). Będę miał też CMD (właśnie się, na raty, robi) oraz być może na stoliku będzie też WRESZCIE! oczekiwana od bardzo dawna papierowa wersja artystycznych wygibasów pewnego warszawskiego młodzieńca (no, OK, jest w moim wieku) doskonale znanego internautom. Ale to tylko być może.

Wpis ten, kłamliwie, powstaje zupełnie innego dnia, ale w sobotę wieczorem jest ostatni wieczór kawalerski w mojej ekipie. Jeśli wczoraj w nocy (z wczoraj na dziś właściwie), byliście pod pomnikiem Tarasa Szewczenki w Warszawie, to mogliście nas widzieć. Tak zwany „drink na tarasie”.

Tomek i Ania z powyższej okazji otrzymują gratulacje. Żeby układało wam się tak dobrze, jak niektórym z nas, a lepiej, niż niektórym z nas.

A na koniec: jeżeli jakiś frajer czeka jeszcze na swojego laptopa od Ericssona, to niech najpierw sprawdzi, jaki to model, ten T18, a potem przeczyta to. I jak dostanę znów od kogoś łańcuszek, to od razu zgłaszam go do RBL. Nie ma zmiłuj.

PS. Chłopcy od Janka zaszaleli z ulotkami. Igor nastukał aż trzy (duża wersja po kliknięciu):


Rycerz Janek Rycerz Janek Rycerz Janek
Janek będzie dostępny na 95% na MFK – muszę dokonać ostatecznych poprawek i w poniedziałek lub wtorek trafi do drukarni. Mnie się podobał, więc bójcie się!

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba