Dzień Blogera

Ponoć wypada 31 sierpnia. Nie wiedziałem.

Może dlatego, że na Wikipedii edytuję głównie hasła o Konstancinie i nie czytam newsów. Być może dlatego, że w tamten weekend miałem dużo innych zajęć, jak zabawa z dzieckiem i wieszanie półek w sypialni.

A poza tym, ja się nie bardzo czuję blogerem. Jeszcze kilka miesięcy temu na określenie Gniazda Światów używałem zawsze słów „moja strona domowa”. Blog, hm, no tak, to jest blog, teraz jest. Już kiedyś zresztą prowadziłem coś, co naprawdę byłem blogiem.

I bardzo dziękuję Robertowi, za ciepłe słowo. I tym kilku ludziom z komentarzy, co myślą podobnie. I ja może, tak z poślizgiem, napiszę dlaczego bywam na linkach, gdzie bywam. Niektórych przynajmniej.

Blog Day 2008

Belewood – kwartalnik Grzegorza Sienickiego, a może jest to Robert Krajewski? Opisuje raz od wielkiego dzwonu niektóre swoje pomysły, których ma masę, za dużo, żeby nawet myśleć o realizacji wszystkich. Kiedyś ścigaliśmy się na ilość notek i przegrał. Jest straszną fujarą, ale i tak go bardzo lubię, bo to człowiek wyposażony w dużą pogodę ducha. Autor The Movie, które ostatnio zaniedbał bardzo mocno.

Komiksy i nie tylko – Daniel zmaga się z materią, przy sporadycznym ostatnio współudziale Roberta. Lubi rzeczy inne trochę niż reszta, więc czasem ma fajne polecanki, a czasem fajnie po kimś pojedzie. Z sentymentem wspominam czasy, kiedy jeździł po mnie. Robert za to lubi czasem podeptać polską komiksową wzrastającą „krytykę” i trudno mu odmówić czasem słuszności.

Łukasz Okólski – młody, gniewny, zdolny (co widać po drodze, jaką przeszedł graficznie w bardzo krótkim czasie). Zrobiliśmy razem kilka rzeczy. Rzadko coś wrzuca, ale zwykle są to przyjemne szkice. Raczej do pooglądania i na start do jego galerii / portfolio. Sympatyczny także offline. To może być przyszłość polskiej kreski realistycznej, a nie artystycznej. Jak się mocno zepnie, to i plecy konia nauczy się rysować, i kobietę w pełnym galopie.

Maciej Pałka – rysuje Dampca, którego nie łykam i Najwydestyluchniejszego, które nie do końca rozumiem. Ma dość charakterystyczny styl. Do tego zna kupę ludzi i podaje interesujące ploty, a czasem popełnia świetnie wywiady, zupełnie inne od popularnej sieczki z portali. No i interesujące opisy procesów twórczych.

Pub pod picadorem – bo Daniel to artysta. A poza tym, jest tak mocno odśrodowiskowany, że aż miło czasem w polskim bagnie okołokomiksowym otworzyć gębę do kogoś, kto stoi na zupełnie innym brzegu i jest za bardzo natchniony, żeby przejmować się tym, czy tego akurat gościa wypada miziać pytką po szyjce. Robi swoje komiksy, pisze o jakiejś dramatycznej filozofii robienia sztuki i ogólnie ma ciekawe spostrzeżenia o życiu.

W poszukiwaniu straconego stracenia – blog o Odmieńcu 2, na którym Odmieńca 2 prawie wcale. Przemek pastwi się nad kulturą masową. Nadrabiam u niego opinie o tym, czego nie widziałem / nie czytałem. Lubię poczytać, bo mamy często zaskakująco zbieżne spojrzenia. Jak już trafi się coś, co nas w ogóle łączy. I dobrze się z nim gada przy piwie. Jak już mu się zechce przyjść.

Motywu Drogi nie opisuję, bo nie ma sensu. Każdy zna. Śmiem twierdzić, że jeżeli jestem nie drugim, to na pewno trzecim najstarszym jego czytelnikiem i czasem nawet zaglądałem za kulisy. Taka oś obrotu pewnej grupy, zmęczonej atmosferą zakiśniętych for.

boli też chyba każdy zna. Z au też się fajnie chodzi na piwo. I gada o wojsku. Jeden z nielicznych ludzi (policzyłbym na palcach jednej ręki), którzy w armii nie byli, ale może z nimi pogadać taki gość jak ja, który w armii był. Zwykle taki dialog nie ma racji bytu. Oczywiście wszystko to, jak ktoś ma ochotę czekać na niego, gdy o 23:59 wychodzi z fabryki.

Jeszcze parę miejsc, ale te chyba odwiedzam najczęściej. Jakoś tak. Schwinga pomijam, bo to nie blog. Tak samo, jak Yay, cookie! bo chłopy mają już swoje własne strony.

Może, tak z rozpędu, przy jakiejś innej okazji napiszę, jakie komiksy czytuję w sieci. Całe dwa.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.

Może Ci się również spodoba

  • Hej hoł!
    Powoli sobie kompletuję listę tych 50 osób, które czytają mojego blogaska.

  • Oglądałem reportaż na TVP1. I jak zwykle nic nie powiedzieli ciekawego.

  • Oglądałem reportaż na TVP1. I jak zwykle nic nie powiedzieli ciekawego.

  • Oglądałem reportaż na TVP1. I jak zwykle nic nie powiedzieli ciekawego.

  • Spodziewałeś się czegoś odkrywczego? To zwykle programy skierowane do laików, żeby im naświetlić zjawisko. Jak ktoś w tym siedzi, to się będzie śmiać z prostoty przedstawienia.

  • Godai, nie demonizuj. Jak coś o piwie wiem, to mi się raczej przyjść chce! nie moja wina że nie nie jestem w temacie pokątnych kuluarowych umawianek warszafffkowego środowiska netkomiksowego jou.

  • No, za zaliczenie mnie do warszaffki powinienem się chyba mocno obrazić :D

    W najbliższych dwóch tygodniach jakieś będzie, tak w ogóle. Tylko Peonia się w miarę skończyła, więc pewnie ustawka będzie na Wilanowskiej.

  • gadusradu masz jakbyco.

  • Damznac, jak się Robert zdeklaruje. Z nas wszystkich jego najtrudniej ustawić.

  • Rob

    Już myślałem, że to o mnie mowa w ostatnim komentarzu, heh.

  • Ciebie też powiadomię. Zresztą, zaraz, ty już jesteś powiadomiony, musimy się na termin ustawić. Miałem na myśli tego drugiego warszaffskiego Roberta.

  • Rob

    Tych Robertuff to w ogóle jak mrówkuff :|

    A co do terminu – dzisiaj wróciłem ze szkolenia, w niedzielę znowu wyjeżdżam na kolejne i wracam za dwa tygodnie. Wtedy będę dostępny dla wszystkich o każdej porze dnia i nocy.