Basta

urlop

Na czas jakiś.

Składam biurko w korporacji, odwieszam na haczyk koszulę z kołnierzykiem, odcinam internet (i was), nie czytam maili i wyłączam telefon. Na skrzynkę można się nagrywać, będę odsłuchiwał.

Zabieram Żonę i Zuzę do największej okolicznej piaskownicy, do której w dodatku przyczepiona jest największa wanna, jaką Zu widziała w życiu.

I będę pił piwo na deptaku.

Do zobaczenia w sierpniu.

Bartek Biedrzycki

Autor książek, komiksów, podcastów i papierowych modeli.