Szczytny to cel, albo straszny bardziej, jaki mam teraz na myśli.
Wygrzebałem z czeluści szafy ostatnio pewną opasłą teczkę z maszynopisami, które płodziłem byłem w latach dawnych. Potem, z czeluści dysku, wygrzebałem elektroniczne, poprawione i przeredagowane wersje niektórych z tych maszynopisów.
Część z tego, co będę tu systematycznie teraz pakował, znalazła się już na DeviantArcie, ale ponieważ DA uczynił mi straszliwą przykrość, nigdy więcej słowa pisanego tam nie wrzucę. Bo tak.
Więc, hm, zanim zaczniecie czytać - patrzcie, proszę ja was, drodzy ludzie, kiedy to było pisane. Policzcie sobie, że miałem wtedy lat 17, 19, może czasem i więcej, ale upływający czas swoje zrobił i dziś części z tych tekstów bym nie napisał, część napisał inaczej, część tylko pewnie bym zostawił. Jestem jednak sentymentalny, a ponieważ chciałbym jeszcze napisać w możliwej do wyobrażenia przyszłości coś innego, niż scenariusz do komiksu, to wrzucam te Opowieści. Może mnie zmotywują.
SPIS TREŚCI
Total Chaos
* * *
Jane
[...]
“Ludzie Bezdomni”
Solipsyzm W Przykładzie Błędnej Interpretacji Rzeczywistości
Wielka Cudowna Podróż Don Estebana De Pajác
Dziennik Gumowy
Tu Nadaje Radio “Wolna Australia”
Bajki Dla Popieprzonych Dzieci
Rozmowy Z Kotem
Rozbitkowie
Lydon Carter
Klątwa
Bohater Narodowy
Singing Hearts
Bezimienny
Chaos Totalny Czyli O Kreola Pokaraniu
Quo Modo Ad Caelum?