Archiwum dla Czerwiec, 2008


godai | 30.06.2008, o 20:16 | W kategorii To i owo

Kiedy byłem mały, moją wyobraźnię rozpalali wspaniali faceci, ubrani w wielkie kapelusze, galopujący na spienianych koniach przez srebrzysty wieczorny ekran czarno-białego Neptuna. Robert Mitchum, John Wayne, Yull Brynner czy Clint Eastwood z Gregorym Peckiem pod ramię w samo południe przekraczali w bród Rzekę Czerwoną, aby zdążyć na pociąg o 15:10 do Yumy, którym jechali wprowadzać prawo na zachód od Pecos.

Przeczytaj resztę artykułu Wczesnowieczorne rozważania…



Inne wpisy być może podobne:


godai | 24.06.2008, o 11:00 | W kategorii 1. Aktualności

Najpierw to.

A teraz oświadczenie.

Ja jestem Bartek. Nie prezentuję żadnej opcji politycznej, a czasy, kiedy uważałem się za lewaka minęły kilka lat temu. Za mną stoi tysiącletnia historia mojego państwa i narodu, wysiłki setek jesli nie tysięcy ludzi z w/w związanymi, aby mnie wychować, dać wykształcenie i umożliwić bytowanie w społeczeństwach współczesnych początku XXI wieku. Stoi za mną moja rodzina, firma, powiązana z kapitałem międzynarodowym, która daje mi pracę, stoją za mną media, na rzecz których swą pracę wykonuję. Za mną stoi tradycja chrześcijańskiej Europy oraz jej antyczne korzenie, a także spuścizna ludzi z Cro-Mangon, którzy stworzyli podwalinę kultur współczesnych.

Przeczytaj resztę artykułu Za mną stoi ściana…



Inne wpisy być może podobne:


godai | 17.06.2008, o 13:44 | W kategorii 1. Aktualności

Download Day 2008


Inne wpisy być może podobne:

    To jest do niczego nie podobne


godai | 13.06.2008, o 20:35 | W kategorii 1. Aktualności, Zuza

I nie mam tu wcale na myśli mosiężnego zegara z marszałkiem Piłsudskim, który świętej pamięci prababka Helena zakopała pod kurnikiem na ogrodzie rodowej posiadłości w czasie stanu wojennego.

Którego, zresztą, nigdy nie odnalazłem. Zegara, nie stanu.

Przeczytaj resztę artykułu Chodzi…



Inne wpisy być może podobne:


godai | 11.06.2008, o 11:25 | W kategorii 1. Aktualności

No bo jak tu do ludzi podchodzić normalnie?

Chciałem, jako wzorowy fanboj, wspierać wydawanie Batmana w Polsce. Już nie chcę.

Batman i syn, wydanie polskie, egmontowskie, pocięte, 104 strony – 39 złotych

Przeczytaj resztę artykułu Pieprzę taki rynek…



Inne wpisy być może podobne: