Kobiety…
Należałoby to powiedzieć głosem aktora z reklamy. Tak przynajmniej myślę.
Może zawierać spoilery.
Kiedyś czytałem dużo więcej mangi. W chwili obecnej jakoś słabo odnajduję się w tym, co jest na polskim rynku i prócz pozycji rysowanych przez Ikegamiego, podupadającego gwałtownie GTO i coraz bardziej niepozytywnie zamotanego Edenu nie czytuję właściwie nic z pięknego kraju nad Pacyfikiem.
Przeczytaj resztę artykułu Kobiety……
Inne wpisy być może podobne:
- Alpinista na szklanej ścianie
- Po-MFK: Kobieta mego życia, kobieta moich snów
- Po-MFK: Dynia z majonezem
- 12 kroków
- Czas przegranych?

Przyznam, że się opuściłem. Dramatycznie się opuściłem. Przez ostatni rok zrobiłem 8 odcinków komiksu, który kiedyś wychodził regularnie, co tydzień. To, niestety, oznacza, że ta formuła chyba się dla mnie wypaliła.
Czyli z hezytacją podana supozycja interpretacji.
Jestem heretykiem. Właśnie w tekście do kolejnego podcastu 